Dzięki siedemnastu nowym nazwiskom, tegoroczny skład festiwalowy liczy już 40 artystów, którzy pochodzą z 18 różnych krajów. Organizatorzy wydarzenia zdecydowanie stawiają na rozmach i globalność, o czym świadczą najlepiej projekty ogłoszone w tej puli, reprezentujące Wenezuelę, Niemcy, Estonię, Wielką Brytanię, Czechy oraz Polskę.

 

Panie i Panowie, do składu tegorocznego festiwalu Tauron Nowa Muzyka Katowice(28.06-1.07.2018) dołączają: Moritz von Oswald, Gato Preto, Kid Simius, Island People, Kandy Guira, Tuğçe Şenoğul, dné, Kurws, Zimpel/Ziółek, Hubert Zemler, Lautbild, Tomino & Myslivec, The Johnny Freelance Experience, Tsvey, Czarny Latawiec, Global Diggers oraz… Arca!

Jestem pewna, że nazwisko tego ostatniego ściągnie do Katowic pod koniec czerwca prawdziwe tłumy, pragnące na własne oczy zobaczyć, co na scenie wyprawia miejscami szokujący i nieprzewidywalny artysta. O Arce zrobiło się głośno w 2014 roku, kiedy wydał swój debiutancki album „Xen”, na którym przedstawił estetykę zupełnie niepodobną do niczego, co powstało wcześniej. W jego utworach przewija się inspiracja industrialnym hip-hopem, R&B oraz avant-popem, a wszystko to Arca podaje oczywiście w odjechanym i nieobliczalnym wydaniu. Nie dość, że sprostał wyzwaniu drugiej płyty, a „Mutant” często obwoływany był płytą 2015 roku, to w 2017 zaskoczył ponownie, wydając krążek, na którymodsłania wrażliwszą część swojej duszy śpiewając w swoim ojczystym języku – hiszpańskim. Do tego eksperymentu namówiła go Björk, dla której wyprodukował ostatni album i która jest jednocześnie jego bliską przyjaciółką. Arca współpracował również z Kanye Westem, Frankiem Oceanem, FKA Twigs oraz Kelelą – nie da się ukryć, że wybiera bardzo wyraziste osobowości muzyczne i można powiedzieć, że sam jest takim egzotycznym królem Midasem.

Co poza Arcą? Jeśli wierzyć kuratorowi sceny Carbon Dance / Friends! – Wojciechowi Kucharczykowi – poznaliśmy wszystkich artystów, którzy wystąpią na niej w tym roku i będzie to nie tylko polska śmietanka muzyki alternatywnej (Kurws, Zimpel/Ziółek, Hubert Zemler, Czarny Latawiec, Lautbilt, Global Diggers), ale także artyści zagraniczni mieszający w swoich projektach np muzykę basową z flamenco i salsą (Kid Simius) czy turecka wokalistka Tuğçe Şenoğul łącząca trip hop z rockiem. Warto również bliżej przyjrzeć się czeskiemu producentowi dné, którego twórczość portal Noisey porównywał do muzyki Nicolasa Jaara i Nilsa Frahma – brzmi frapująco.

Poza tym według obietnic wraca do Katowic legenda gatunku dub techno – Moritz von Oswald, znany z projektów Basic Channel, Maurizio czy Rhythm&Sound. Miał zagrać w Międzynarodowym Centrum Kongresowym na początku tego roku w ramach imprezy Elektroklub, ale utknął na lotnisku. Miejmy nadzieję, że tym razem samolot nie spłata mu psikusa i w końcu będzie miał okazję zaprezentować się w samym sercu Śląska.

 

To jeszcze nie koniec ogłoszeń festiwalowych – myślę, że jeszcze niejedno zaskoczenie przed nami. Wciąż trwa sprzedaż karnetów 3-dniowych w promocyjnej cenie 309 zł. Nie warto zwlekać, ponieważ od 1 kwietnia nastąpi podwyżka cen o 30 zł. Nadal można nabyć karnety 4-dniowe oraz 2-dniowe.

Nie ma więcej wpisów