Brytyjski bard po raz pierwszy przyjedzie do Polski na trasę koncertową. W ciągu pięciu dniu odwiedzi pięć miast.

Matt Elliott pochodzi z Bristolu, ale obecnie mieszka w Paryżu. Udzielał się w takich projektach jak This immortal Coil, Movietone czy The Third Eye Foundation, jednak najlepiej dał się poznać dzięki twórczości solowej. Pod swoim imieniem i nazwiskiem wydał 8 albumów, w tym 7 pod szyldem wytwórni Ici, D’Ailleurs, tej samej, która zrzesza też Yanna Tiersena, Stefana Wesołowskiego czy zespół Trupa Trupa.

Twórczość artysty jest silnie inspirowana kulturą śródziemnomorską i wschodniosłowiańską, co słychać zarówno po wielogłosowych przyśpiewach, jak i bijącej niekiedy w rytm flamenco gitarze. Dominuje jednak melancholia, tylko czasem łamana bardziej optymistycznym wydźwiękiem. Zdradzają to zresztą same tytuły albumów Matta – „Drinking Songs”, „Falling Songs” czy „The Broken Man” zwiastują raczej mało radosne pakiety emocji.

Takie inspiracje nie przeszkadzają jednak muzyce tworzonej przez Elliotta być bardzo różnorodną. Chociaż z pozoru to slowcore i folk, nie brakuje też elementów chamber popu, avant-folku czy nawet drum and bassu. Tę stylistyczną rozpiętość najlepiej chyba zbadać na przykładzie wspomnianego „Drinking Songs”, na którym następujące po sobie kolejno dźwięki są tyleż zaskakujące, co niezwykle trafne. Z pozoru trudno jest sobie wyobrazić opartą na klawiszach balladę, w której trakcie do głosu dochodzi szybki drum and bassowy bit i przesterowana gitara. Takie zabiegi jednak na „Drinking Songs” występują, co znacznie poszerza doznania podczas obcowania z tą płytą.

Na powolne zapoznawanie się z rozbudowaną dyskografią Matta Elliotta jest wystarczająco dużo czasu. Artysta przyjedzie bowiem do Polski w drugiej połowie maja. Zagra pięć koncertów, kolejno w Poznaniu (15.05 – LAS), w Warszawie (16.05 – Pogłos), w Krakowie (17.05 – Piękny Pies), w Chełmku (18.05 – MOKSiR) i we Wrocławiu (19.05 – Awaria Prądu). Szczegóły na temat biletów zostaną podane wkrótce, ale już teraz warto sobie rezerwować któryś z majowych wieczorów na spotkanie z niezwykłą muzyką i nietuzinkowym artystą.

Nie ma więcej wpisów