Pierwsze miesiące nowego roku mają to do siebie, że raczej ciężko w nich o olbrzymie ilości wydawnictw muzycznych. Artyści wolą jednak wypuszczać swoje nowe albumy i EP-ki w okres letni i końcówkę roku. To właśnie wtedy mają największą szansę przebicie się i zagrzanie miejsca w podsumowaniach roku. Do tej pory w 2018 roku ukazało się parę ciekawych wydawnictw, które mają szansę znaleźć się na takich listach. W obecnych czasach niczego jednak nie można być pewnym, dlatego wszyscy powinni mieć na uwadze artystów, którzy mogą jeszcze namieszać w kolejnych miesiącach. My przygotowaliśmy naszą listę wydawnictw, których premiera została zapowiedziana oraz tych, które życzylibyśmy sobie wysłuchać w ciągu najbliższych ośmiu miesięcy.

GORILLAZ
Damon Albarn parę razy przemycił w swoich wypowiedziach informację, że na kolejny album grupy nie będziemy czekać długo. A ten ma się podobno ukazać nawet w tym roku.

FRIENDLY FIRES
Zniknęli z radarów chwilę po wydaniu mocno popowego albumu, jakim był „Pala”. Liczymy jednak na coś więcej, bo na początku kwietnia chłopaki zagrali w O2 Academy Brixton.

MASSIVE ATTACK
Panowie już od jakiegoś czasu zapowiadają się z nowymi utworami, nieustannie podsycając nadzieję na pełnoprawnego następcę (skądinąd całkiem dobrego) „Heligoland”. Nie jesteśmy pewni czy ponowne przesłuchiwanie EP-ki „Ritual Spirit” sprzed dwóch lat (sic!) da nam ukojenie.

SKY FERREIRA
Niby nigdy nie byliśmy jakoś wyjątkowo bezkrytycznie nastawieni do debiutu Ferreiry, a jednak wielomiesięczne przekładanie premiery „Masochism” jakoś dziwnie powoduje, że – niezależnie od efektu końcowego – chcemy ten album usłyszeć.

PATI YANG
Czy ktoś jeszcze pamięta o Patrycji, pionierce trip hopu w Polsce? Cóż, Pati przebąkiwała coś o wydaniu nowego albumu w zeszłym roku, a jednak od czasu „Wires and Sparks” z 2011 roku niewiele się dzieje. Cytując klasyków: „czekasz na płytę tej cipy tyle lat…”

JAI PAUL
Chłopak miał od kilku lat rządzić sceną electronic R&B, a póki co wszyscy spędzają czas na jego poszukiwaniach. Od czasu wycieku jego nieoficjalnego albumu w 2013 – który dla niektórych okazał się być jedną z najlepszych płyt dekady, a może i nawet stulecia – nie dostaliśmy wiele więcej. Oby już nie było za późno na ten debiut.

DRAKE
Po ostatnim męczącym longplayu i niezbyt imponujących muzycznych posunięciach Drake nie jest już na liście topowych artystów. Chcielibyśmy jednak, żeby choć trochę zatarł złe wrażenie ostatnich dwóch lat. Czekamy więc na „Scorpion”.

VAMPIRE WEEKEND
Panowie, no. Rozumiemy, że każdy ma swoje własne projekty i ambicje, ale czekanie na kolejny album nieco nas zabija w środku. Już wolelibyśmy pogodzić się z myślą o zakończeniu przygody na trylogii, niż w nieskończoność prosić o „Mitsubishi Macchiato”.

CARLY RAE JEPSEN
Jeszcze trzy lata temu, przed wydaniem „Emotion”, nie posądzalibyśmy siebie o takie zachcianki, a jednak poprzednia płyta piosenkarki pokazała, że Jepsen czuje pop. Nie obrazilibyśmy się więc za rozwinięcie formy uroczo naiwnych i nieprzyzwoicie melodyjnych eightiesów.

ALEX ZHANG HUNGTAI
Ostatnie wcielenie muzyka, Dirty Beaches, narobiło nam apetytu na więcej. I choć więcej muzyki spod tego szyldu nie usłyszymy, to liczymy na kolejne pomysły Hungtaia.

CHANCE THE RAPPER
Zamiast prezentować nowy album/mixtape, Chance próbuje ostatnio naprawiać świat za pomocą polityki i social mediów. Mamy jednak nadzieję, że uda mu się znaleźć chwilę na równie ważną formę tych działań – wypuszczenie nowego materiału. Po „Acid Rap” i „Coloring Book” liczymy na kolejne wpisanie jego longplayu na listę AOTY.

YEAH YEAH YEAHS
Właściwie co roku wpisujemy załogę YYYs na listę wyczekiwanych przez nas marzeń koncertowych na którymś z letnich festiwali. Po ostatniej reedycji albumu „Fever To Tell” i kilku związanych z nimi koncertów, liczymy na ożywienie grupy i niespodziankę w postaci nowego wydawnictwa. O przyjeździe do Polski już nawet nie wspominamy.

FLORENCE + THE MACHINE
Florence właśnie zupełnie niespodziewanie wypuściła „Sky Full of Song”, urzekający swoją prostotą utwór nagrany z okazji Record Store Day. Jako że artystka jest obecnie zaangażowana w działania poza muzyczne czyli publikację zbioru tekstów oraz poezji jest to raczej mało prawdopodobne, że wypuści także nowy zbiór piosenek, ale od „How Big How Blue How Beautiful” minęło już trochę czasu i miło by było usłyszeć więcej nowości.

TAME IMPALA
Kevin Parker ostatnimi czasy jest zaangażowany w mnóstwo różnych kolaboracji, nawet tak egzotycznych jak współpraca z Lady Gagą (która wcale jej nie pomogła), więc ciężko powiedzieć czy jest na co liczyć w kwestii następcy „Currents”. Niemniej jednak bardzo by było miło gdyby w tym roku ukazał się chociaż jakiś singiel, bo mimo że ciężko będzie przebić „Currents” to z drugiej strony Parker jeszcze nigdy nie zawiódł, więc jest na co czekać.

CHROMATICS
Który to już rok oczekiwań? Johnny Jewel robi wszystko, byle nie wydać „Dear Tommy”. W ubiegłym roku podobno zniszczył wszystkie kopie niemal gotowego albumu, jak również wydał swoją solową płytę „Windswept”, której tytułowy utwór ozdobił również ścieżkę dźwiękową nowego sezonu „Twin Peaks”. Natomiast ten rok przyniósł „Digital Rain”, kolejny autorski materiał Johnny’ego. Artysta nie cierpi więc na twórczy przestój, a po prostu gra na nerwach fanom Chromatics. Oby czym prędzej zaniechał tego procederu.

SOPHIE
Należy przyznać jedno. SOPHIE to obecnie jedna z najlepszych producentek w branży. Wszystko, czego się tknie, przemienia w złoto – Charli XCX, Cashmere Cat, Liz, Vince Staples czy Let’s Eat Grandma. Dzięki niej nie umiera bubblegum bass, a post-industrial gładko wchodzi pod strzechy. Dlatego należy uważnie wypatrywać debiutanckiego albumu, o którym wiadomo jeszcze mniej niż przedtem (jednak nie będzie się nazywał „Whole New World”). Na razie mamy single – „It’s Okay to Cry”, „Ponyboy” i „Faceshopping” naprawdę robią wrażenie.

BROCKHAMPTON
Że niby trzy albumy w pół roku wystarczą? „Najlepszy boysband od czasów One Direction” od jakiegoś czasu pracuje już nad nowym materiałem. „PUPPY” (dawniej „TEAM EFFORT”) może ukazać się w lecie, ale równie dobrze wcale nie – Kevin Abstract słynie z internetowego trollingu, przekładania premier, niedotrzymywania obietnic i zaskakiwania nieschematycznymi akcjami. Na przykład tym filmikiem, w którym z należytą powagą Jaden Smith informuje, że BROCKHAMPTON podpisali kontrakt z RCA.

DJ KOZE – „Knock Knock” / 4.05
ICEAGE – „Beyondless” / 4.05
JON HOPKINS – „Singularity” 4.05
PLAN B – „Heaven Before All Hell Breaks Loose” / 4.05

ARCTIC MONKEYS – „Tranquility Base Hotel & Casino” / 11.05
BEACH HOUSE – „7” / 11.05
SIMIAN MOBILE DISCO – „Murmurations” / 11.05

GAS – „Rausch” / 18.05
​​COURTNEY BARNETT – „Tell Me How You Really Feel” / 18.05

CHVRCHES – „Love Is Dead” / 25.05
JENNY HVAL –  „The Long Sleep” / 25.05
SNOW PATROL – „Wildness” / 25.05

BEN HOWARD – „Noonday Dream” / 01.06
FATHER JOHN MISTY – „God’s Favorite Customer” / 01.06
KANYE WEST – TBA / 01.06
ONEOHTRIX POINT NEVER – „Age of” / 01.06

LYKKE LI – „So Sad So Sexy”/ 8.06
LILY ALLEN – „No Shame” / 08.06
SNAIL MAIL – „Lush” / 8.06

CHROMEO – „Head Over Heels” / 15.06
LEON VYNEHALL – „Nothing Is Still” / 15.06
MELODY’s ECHO CHAMBER – „Bon Voyage” / 15.06
YUMI ZOUMA – „Dreams” / 15.06

GANG GANG DANCE – „Kazuashita” / 22.06
KAMASI WASHINGTON – „Heaven And Earth” / 22.06

LET’S EAT GRANDMA – „I’m All Ears” / 29.06

SUEDE – „The Blue Hour” / 21.09

 

Nie ma więcej wpisów