Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

♦ W tym tygodniu ukazały się nowe albumy od Kali Uchis („Isolation”), Unknown Mortal Orchestra („Sex & Food”), Hop Along („Bark Your Head Off, Dog”), Wye Oak („The Louder I Call, the Faster It Runs”), Cosmo Sheldrake (“The Much Much How How and I”), Hinds (“I Don’t Run”), Daniel Avery (“Song For Alpha”), Eels („The Deconstruction”), The Wonder Years (“Sister Cities”), Kylie Minogue (“Golden”) i Thirty Seconds to Mars („AMERICA”). Na polskiej scenie nowości zaprezentowały grupy Lonker See („One Eye Sees Red”) i Xenony („Polish Space Program”).

♦ John Maus, jedna z gwiazd tegorocznej edycji OFF Festivalu, zaskoczył zapowiedzią nowego albumu. „Addendum” ukaże się już niedługo, bo 18 maja. Stanowi następcę zeszłorocznego „Screen Memories”. Ważniejsze jest jednak to, że możemy już słuchać pierwszego singla. A ten jest bardzo dobry. W „Episode” Maus połączył hypnagogic pop z post-punkiem na tyle zgrabnie, że liczne zapętlenia są wskazane.

♦ Oczekiwania się potwierdziły – koncert Bena Howarda w Warszawie związany jest z premierą nowej płyty artysty. Album „Noonday Dream” przyjdzie nam posłuchać w Dzień Dziecka, a pierwszy singiel zdradza, że Ben nie spoczywa na laurach. Siedmiominutowa kompozycja „A Boat to an Island on the Wall” do post-rockowych zakusów z „I Forget Where We Were” dodaje również garażowe riffy i chociaż wydaje się mieć niewiele wspólnego z folkiem, to nas mało to interesuje – jeżeli tak ma brzmieć cała płyta, bierzemy w ciemno.

♦ Również w Dzień Dziecka z nowym materiałem powróci Oneohtrix Point Never. Co prawda w zeszłym roku dostaliśmy od niego soundtrack do filmu „Good Time”, z udaną kolaboracją z Iggym Popem, ale wciąż nie stanowił on pełnoprawnego albumu. Teraz jednak pozostaje tylko się cieszyć, chociaż łyżką dziegciu w beczce miodu jest fakt, że nie otrzymaliśmy żadnego singla. Za jego namiastkę musi nam posłużyć fragment utworu tytułowego, który przygrywa w trailerze serii instalacji artystycznych myRiad autorstwa artysty. Znajdą się one w w nowojorskim Park Avenue Armory w maju jako część Red Bull Music Festival.

♦ Album “Ology” pojawił się w 2016 roku i już trochę nam tęskno do nagrań Gallanta. Artysta na szczęście wyczuł klimat, bo opublikował właśnie nowy utwór – „Gentleman”. Tradycyjnie już pachnie nam lekkością R&B lat 90., ale miejscami robi się ciężej.

♦ W listopadzie w Warszawie zagości nowy festiwal. Za sprawą twórców klubu Smolna i agencji Follow the Step Torwar na jeden dzień zamieni się w multimedialne centrum muzyczne z trzema scenami i specjalną scenografią. Nie znamy jeszcze artystów, ale po organizatorach można spodziewać się naprawdę wielkich nazwisk. Undercity odbędzie się 3 listopada. Tu można kupić bilety z pierwszej puli, a tu obejrzeć trailer promujący imprezę.

♦ Duet Flirtini powraca z czwartą odsłoną swojej składanki „Heartbreaks & Promises”. Szesnaście premierowych kompozycji ukazujących obecny stan polskiej muzyki z pogranicza popu i lekkiej elektroniki to szansa na ciekawe kooperacje. Istotnie, nie zabraknie ich: Ten Typ Mes & Sonar, Igo & Pepe., Ras & Jarecki & Chloe Martini, Mrozu & Flirtini czy Ralph Kamiński & Szatt to tylko część nazwisk z tracklisty. Najnowszym singlem promującym składankę jest przebojowy „Ot tak”, który wyprodukował Tort. Na wokalu Rosalie. Premiera „Heartbreaks & Promises vol. 4” już 20 kwietnia.
https://www.youtube.com/watch?v=lnuRf-5K3Ek

♦ Mało kto spodziewał się takiego zwrotu akcji. Polski duet Oxford Drama powraca! Rok po ogłoszeniu rozpadu Gosia i Marcin prezentują singiel „Alter Ego” i zapowiadają nową płytę, przyznając jednocześnie, że potrzebowali czasu, aby docenić współpracę ze sobą. Mało tego. Zaprezentowany utwór został wzbogacony o teledysk autorstwa kolektywu WIDNO, a główne role grają w nim Gaba Smal i Radek Reguła z tria Niemoc (ich remiks „Melindy” tutaj). Jeszcze słowo o brzmieniu. Wrocławski duet nawiązuje w nim do swojego bodaj najlepszego singla, tj. „Preserve”. Zauważalna obecność gitary i dominująca perkusja to stylistyka, w której Oxford Drama wypadali najlepiej. Oby tak brzmiała cała płyta. Trzymamy kciuki i cieszymy się z powrotu.

♦ Doczekali się wszyscy, którzy z utęsknieniem wyglądali szóstego studyjnego albumu Arctic Monkeys. Panowie zapowiedzieli właśnie „Tranquility Base Hotel & Casino”, który zostanie wydany 11 maja – czyli całkiem niedługo. Pięć lat oczekiwania przyniesie ze sobą 11 nowych numerów, a przedsmak całości możecie poczuć oglądając przygotowany teaser. Wyprodukowany przez Jamesa Forda i Alexa Turnera album został nagrany w Los Angeles, Paryżu i Londynie. A jak brzmi na żywo będziemy mogli się przekonać już latem w Gdyni na Open’er Festival.

♦ 
A tymczasem Beach House idą w shoegaze. Zespół do teraz wydał trzy utwory z zaplanowanego na maj albumu „7” i jak dotychczas każdy jest inny. W „Dark Spring” wybrzmiewa jasny komunikat, że dream pop to za mało i przyda się również szczypta wyrazistego shoegaze, a nawet noise popu, w tym wypadku będąca również otwarciem albumu. Jeśli dodać do tego niepokojące wideo, którego reżyserii podjęła się Zia Anger, to otrzymany efekt jest piorunujący.

♦ Miniony tydzień zdecydowanie można nazwać tygodniem singli. Fantastyczną nowością z Berlinem w tle podzielił się Paul Kalkbrenner, który udostępnił drugi singiel z nadchodzącej płyty „Parts Of Life” Utwór, który najpewniej znajdzie się pod numerem ósmym „Part eight” udostępniony został wraz z klipem kręconym na dachu jednego z budynków w Berlinie. Co ciekawe to kolejne video utrzymane w czarno-białej stylistyce. Wszystko wskazuje na to, że Paul kolory chce wyrażać tylko w swojej muzyce. Premiera krążka 18 maja. Can’t wait!

♦ Wraca też po dwóch latach grupa Soft Kill, która wraz z zapowiadającymi nowy krążek singlami wynosi post-punk i alt rock na zupełnie nowy poziom. Poprzedni album „Choke” spotkał się z entuzjastycznymi recenzjami zarówno fanów, jak i mediów, którzy kawałki „Whirl”, „Wake Up” i „Lost”, określali jako najlepszą rzecz od czasów świetności The Chameleons. Na nowym albumie „Savior” Soft Kill zapowiadają kontynuację szczerych historii pisanych z serca, zwłaszcza po tragicznej utracie syna przez wokalistę Tobiasa Grave’a. W rzeczywistości to właśnie ta smutna historia zapoczątkowała piąty album studyjny. Z konfliktami, niepewnością, smutkiem i frustracją wirującymi w głowie Grave’a. Drugim singlem zwiastującym to wydawnictwo jest utwór „Missing”.

Ólafur Arnalds powraca z nową muzyką. Islandczyk nie stroni od muzycznych eksperymentów, ciekawych projektów (jak „Island Songs”) i kolaboracji (Kiasmos albo współpraca z Nilsem Frahmem), jak również działań twórczych innego rodzaju (m. in. muzyka do serialu „Broadchurch”), teraz jednak przyszła pora na „najzwyklejszego” Ólafura, w stylu takim, w jakim dał się pokochać od początku. Fenomenalna produkcja, miks elementów muzyki klasycznej i elektroniki, w tym przypadku takiej z pogranicza dubstepu i uk garage oraz spajający to wszystko teledysk (reżyseria: Thora Hilmar). Czekamy. Zarówno na album, bo jego zwiastunem jest właśnie „re:member”, jak również na październikowy koncert w Polsce.

♦ Friendly Fires przypominają nie tylko o swoim istnieniu, ale też o nadchodzącym lecie. Grupa, której ostatni album ukazał się siedem lat temu, wróciła do koncertowania (występ w O2 Academy Brixton) i podzieliła się premierowym utworem – „Love Like Waves”. Jest to skondensowana słoneczna radość, podnoszące na duchu cztery i pół minuty, świadczące o tym, że pozornie wyeksploatowane muzyczne rozwiązania nie zawodzą, a indietronica ma się całkiem dobrze. Oby album, jeśli w ogóle ma się ukazać, trafił datą premiery akurat w środek lata.

Zmiany, zmiany. Mieli być R+R=NOW, będzie równie ciekawie. Koncert zamknięcia tegorocznej, 13. edycji katowickiego Tauron Nowa Muzyka należeć będzie do Samphy oraz EABS, którzy wystąpią tuż przed Brytyjczykiem. Ten pierwszy artysta dobrze znany jest fanom Franka Oceana, SBTRKT, Solange czy Jessie Ware – bo to z nimi m.in. nagrywał. A ci, którzy dodatkowo zapoznali się z zeszłorocznym „Process” wiedzą, że można się po tym artyście spodziewać wiele. Z kolei EABS, czyli Electro-Acoustic Beat Sessions to wrocławski septet kontynuujący tradycję polskiej szkoły jazzu. Występy tradycyjnie już odbędą się w sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. W związku z tym wciąż jeszcze macie okazję do nabycia biletów na 3 dni festiwalowe.

♦ W ubiegłym roku na OFF Festivalu wystąpił Ahmed Janka Nabay wraz z The Bubu Gang. Niestety, artysta już nigdy nie powróci do Polski. Zmarł bowiem w wieku 54 lat. Przyczyna śmierci pozostaje nieznana. Muzyk z Sierra Leone był pionierem w nagrywaniu Bubu music, tradycyjnej muzyki swojego ojczystego kraju. Eksperymentował z nią, poszerzając instrumentarium o elektronikę, jednocześnie propagując ją i jej przesłanie na całym świecie. Oby to dziedzictwo nie odeszło w zapomnienie. Spoczywaj w pokoju Janka.

 

Nie ma więcej wpisów