OFF Festival zbliża się wielkimi krokami do zamknięcia programu 13 edycji. Poznaliśmy kolejną piatke artystów, którzy wystąpią na Scenie Eksperymentalnej, w dniu, którego kuratorem będzie Ariel Pink.

Wśród ogłoszonych właśnie wykonawców znaleźli się Wojciech Bąkowski, Sensations’Fix, Harry Merry, Gary War i coL.

Wojciecha Bąkowskiego offowicze z pewnością pamiętają, nie tylko z duetu NIWEA, ale i brawurowego występu tego duetu na OFFie w 2010 roku. Po jego rozwiązaniu nie zerwał z muzyką, choć dziś większym uznaniem cieszy się raczej wśród koneserów sztuk wizualnych. „Kształt”, „Telegaz”, „Duchy kotów” to płyty na których poszukuje, ale nie daje się znaleźć – mnoży wątki, unika stylistycznego samookreślenia, ucieka przed narracyjnością, która mogłaby ułatwić kontakt z szeroką publicznością. Mówi albo milczy. Bywa liryczny albo odpychający. Wymyka się. A im bardziej się wymyka, tym bardziej chce się za nim podążać. Na OFFie będzie ku temu okazja.

Sensations’ Fix to zapomniany klejnot włoskiej sceny progresywnej. Stojący na jego czele Franco Falsini podróżował w latach 60. po Europie i Stanach Zjednoczonych w poszukiwaniu inspiracji, by po powrocie do Florencji nagrać pod szyldem Sensations Fix kilka kultowych dziś albumów, wznowionych na początku tej dekady. Skoro poszukiwane od lat płyty pojawiły się na rynku, rosło też zapotrzebowanie na ten oniryczny, mocno zanurzony w elektronice progrock w wersji live – i Sensations Fix wrócili na scenę.

Harry Merry to pilnie strzeżona tajemnica holenderskiego undergroundu i jeden z najbardziej oryginalnych i najdziwniejszych zarazem artystów w historii OFF Festivalu. Twierdzi, że na jego twórczość wpłynął przede wszystkim rock’n’roll, blues, ale też pieśni zwane schlager i chansons oraz słoweński pop i serbski turbo folk. Przyznaje się też do inspiracjami powieściami Charlesa Dickensa oraz muzyką Mozarta, Beethovena, Wagnera, Mahlera i Sibeliusa, najlepiej w wykonaniach pod batutą Herberta Von Karajana. Tego koncertu nigdy nie zapomnicie.

Greg Dalton to kolega i wychowanek kuratora Sceny Eksperymentalnej, były muzyk formacji Ariel Pink’s Haunted Graffiti. Niedaleko padło jabłko od jabłoni, bo muzyka Gary War to mikstura psychodelicznego rocka, shoegaze’u i synth-popu, powleczona mgiełką nostalgii. Po pięciu latach milczenia powrócił w tym roku albumem „Gaz Forth”, który brzmi trochę jak wspomnienie złotych czasów radia, a trochę jak wyprawa w kosmos.

Ostatni z ogłoszonych w tym rozdaniu artystów, bez wątpienia należy do tych najbardziej płodnych. Tylko pomiędzy 2001 a 2008 rokiem coL nagrał i wydał sobie 47 albumów we własnym labelu JesusWarhol. Chętnie współpracował z innymi artystami (m.in. z Arielem Pinkiem, pod szyldem Atheif), kręcił filmy, produkował. Nic dziwnego, że jedna z jego płyt nosi tytuł „The Prince of D.I.Y.”. Opisać jego twórczość w kilku zdaniach to rzecz niemożliwa, bo jego chłodna i rozmarzona muzyka to coś jedynego w swoim rodzaju.

Nie ma więcej wpisów