Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

Za nami już prawie 17. tydzień tego roku. Tym razem weekend spędzimy przy albumach: Grouper („Grid of Points”), Janelle Monáe („Dirty Computer”), kIRk („Dzikie Serca”), Mateusza Franczaka („Night-night”), Twin Shadow („Caer”), NOON („Algorytm”), Flirtini („Heartbreaks & Promises vol 4”), BOKKA („Life on Planet B”), Kimbry („Primal Heart”) czy Alexisa Taylora („The Beautiful Thing”).
Muchy nie miały dobrej passy po wydaniu w 2010 roku płyty „Notoryczni debiutanci”. A szkoda, bo zarówno ten, jak i wydany trzy lata wcześniej album „Terroromans”, w dalszym ciągu trzymają poziom i starzeją się z gracją. Powspominać tamte czasy będzie nam jednak o wiele łatwiej, bo w zeszłym roku zespół świętował 10-lecie wydania swojego pierwszego materiału, co podkreślił powrotem do pierwotnego składu. Zapowiedziano też wydanie reedycji ich debiutu, które od 20 kwietnia na półkach dostępne jest jako „Xerroromans”. Całość promuje nowy utwór, „Obok ulic i miejsc”, będący połączeniem młodzieńczej werwy chłopaków znanej z tamtych czasów i szczypty późniejszego brzmienia.
Jeden z najbardziej wpływowych polskich zespołów gitarowych, działający na scenie od ponad dwóch i pół dekady, czyli legendarny Myslovitz, po raz kolejny zalicza turbulencje w składzie. 20 kwietnia 2012 roku z zespołu odszedł Artur Rojek, zastąpiony przez Michała Kowalonka, lidera Snowman. Niemal równo sześć lat później, 19 kwietnia 2018 roku, wystosowane przez zespół oświadczenie przyniosło informację o zakończeniu również tej współpracy. Nie wiadomo jaka będzie przyszłość grupy, ale podczas tegorocznych koncertów w roli wokalisty występować będzie Łukasz Lańczyk z zespołu Lorein. Kowalonek nagrał z Myslovitz jeden album.

W ciągu ostatnich kilku tygodni można zaobserwować wyraźną tendencję powrotu do uk garage w utworach muzyki głównego nurtu. Silnie zainspirowane tym brzmieniem są niedawne kompozycje Calvina Harrisa („One Kiss”), Azealii Banks („Anna Wintour”) The Weeknda („Wasted Times”) i w końcu Ariany Grande. „No Tears Left to Cry” jest pierwszym utworem artystki od czasu tragicznego zamachu w Manchesterze. Z tego powodu zarówno tekst, jak i teledysk, są pełne odniesień do tej dramatycznej sytuacji i emocji z nią związanych (pszczoła, czyli symbol Manchesteru, w końcówce klipu). Muzycznie jest to jednak rozrywkowa kompozycja, z przebojowym refrenem i świetną produkcją. Pozostaje tylko czekać na album.

Koncertowe lato dopełni występ Paula Kalkbrennera. DJ powróci do Instytutu Energetyki, gdzie wystąpił przed rokiem dając dzień po dniu dwa wyprzedane występy. W tym roku Kalkbrenner przyjedzie do Warszawy z płytą „Parts of Life”, której premiera zaplanowana jest na 18 maja.
Pozostając w bardzo zbliżonych klimatach koniecznie trzeba odnotować, że ukazał się nowy utwór Jona Hopkinsa. Co prawda premiera „Singularity” i tak już za tydzień, ale Brytyjczyk postanowił jeszcze bardziej podgrzać atmosferę. „Everything Connected” to ponad dziesięć minut progresywnego house, IDM-u i tech house’u, którą swoją jakością ocierają się o „Open Eye Signal”. Jon Hopkins wyraźnie jest na fali wznoszącej, więc to duże szczęście, że będzie go można usłyszeć na OFF Festivalu.

Troj niedawno zaprezentował swoją EP-kę „All That We Were”. Teraz ponownie pokazuje premierowe nagranie. „Fala” to kolejny przykład synthpopu silnie zakorzenionego w latach osiemdziesiątych, jednak z wyraźnym gitarowym solo i nieco mroczniejszą oprawą. Panie Troj, jest ciekawie.

Jeden z newsów tygodnia jest krótki i treściwy. ABBA powraca! Kultowy szwedzki zespół po 35 latach zapowiedział, że nagrał dwa nowe utwory i ich premiery możemy się spodziewać pod koniec roku. Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość, ale czymże jest kilka miesięcy w perspektywie kilkudziesięciu lat?
O tym, że muzyka popularna przedziera się do kultury wysokiej, wiadomo nie od dziś. Miło jednak, że na dowód tej tezy otrzymujemy namacalne dowody. Kendrick Lamar otrzymał Nagrodę Pulitzera w dziedzinie muzyki za album „DAMN.”. Zazwyczaj ten honor przypadał artystom klasycznym, Kendrick przełamał ten trend i ponownie pokazał, jak wiele ma do powiedzenia rap we współczesnym społeczeństwie. Zastanawiamy się tylko, czy nie lepiej było nagrodzić Lamara za znacznie lepszy lirycznie „To Pimp a Butterfly”…

Od śmierci Prince’a minęły już dwa lata. Dwa dni przed kwietniową rocznicą odejścia artysty ukazało się autorskie wykonanie utworu „Nothing Compares 2 U”, napisanego przez Prince’a dla Sinéad O’Connor. Tym samym mamy okazję po raz pierwszy posłuchać pierwotnej wersji tej kompozycji. Zapowiedziano też, że 28 września światło dzienne ujrzy album z niepublikowanymi dotąd utworami Księcia.

Smutna wieść, która momentalnie zdążyła zelektryzować przemysł muzyczny, to śmierć szwedzkiego producenta i DJa Aviciiego. Tim Bergling został odnaleziony martwy w Omanie w ubiegły piątek – 20 kwietnia. Najnowsze doniesienia mówią, że przyczyną śmierci było samobójstwo. Szwed w ciągu swojej kariery współpracował z wieloma artystami, w tym m. in. Nilem Rodgersem, Adamem Lambertem, Aloe Blacciem czy Robbiem Williamsem. Spoczywaj w pokoju Tim.

Nie ma więcej wpisów