Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

Wszyscy już powoli żyją festiwalami, ale dobrze czasami wrzucić sobie dobre wydawnictwo na swój discman i ruszyć w świat. Tym razem w odtwarzaczach wylądowała niezapowiedziana wcześniej płyta The Carters, czyli duetu Beyonce i JAY-Z („Everything Is Love”), ale także albumy Gang Gang Dance („Kazuashita”), Kamasi Wash-ington („Heaven and Earth”), The Orb („No Sounds Are Out Of Bounds”), Death Grips („Year of the Snitch”) i Nine Inch Nails (“Bad Witch”).

Jesteśmy coraz bliżej nowego wydawnictwa Florence + the Machine. Zespół, który całkiem niedawno ponownie gościł w Polsce, zapowiedział na 29 czerwca swój czwarty krążek – „High as Hope”. Kolejny utwór nosi tytuł „Big Gop” i został wyprodukowany przez Emilie Haynie oraz samą Welch, a palce i instrumenty maczali w nim Jamie xx i Kamasi Washington.

Trupa Trupa kontynuuje pasmo sukcesów. Od początku przebicia się na europejską scenę muzyczną panowie coraz częściej pojawiają się w rozgłośniach radiowych oraz na festiwalach – i słusznie. Jakiś czas temu panowie wystąpili na SXSW, a ostatnio zespół dał popis na tegorocznej edycji Primavera Sound. Pozytywne relacje z tego wydarzenia uzyskaliśmy w kilku miejscach, m.in. serwisie Qromag, Nouvelle Vague Mag czy Full Moon Magazine.

To nie był za to dobry tydzień dla świata rapu. Potwierdzają to śmierci 21-letniego Jimmy’ego Wopo oraz 20-letniego XXXTentacion. Dwa zdarzenia, w których obaj raperzy zostali śmiertelnie postrzeleni, nie miały ze sobą związku.

Nie tak dawno temu SZA wystraszyła nas, mówiąc, że straciła swój cenny głos, ale na szczęście informacje te zostały szybko naprostowane. I niemal od razu jako prezent otrzymaliśmy też utwór z gościnnym udziałem wokalistki – nagrany z Jay Rockiem „Redemption”.

Justin Vernon nie próżnuje. Bon Iver i Aaron oraz Bryce Dessner z The National połączyli siły i pod szyldem Big Red Machine wypuścili niedawno w świat cztery utwory. To wszystko w ramach projektu PEOPLE skupiającego wielu różnych muzyków (naprawdę warto go sprawdzić), ale nie wykluczone jest, że poza odsłuchem na stronie internetowej utworów “Forest Green,” “Lyla,” “Gratitude” i “Hymnostic” do sprzedaży trafi również cały krążek. Czekamy!

Father John Misty
, którego nowy album uwielbiamy, zaprezentował nowy teledysk, tym razem do tytułowego “God’s Favorite Customer”. Wcześniej muzyk zaprezentował klipy do dwóch innych bardzo dobrych utworów – „Mr. Tillman” i „Please Don’t Die”.

Nowy, 6-minutowy teledysk do „Street Figher Mas” dostarczył też Kamasi Washington, którego album właśnie trafił do odsłuchu.

A tymczasem nowy live album oraz film zapowiedział DJ Shadow. „Live in Manchester: The Mountain Has Fallen Tour” pojawi się 13 lipca i będzie zawierał nagranie występu z  angielskiego Albert Hall.

To połączenie można śmiało nazwa kolabroacją roku. Underworld i Iggy Pop zapowiedzieli wspólną EPkę zatytułowaną „Teatime Dub Encounters”, która ukaże się 27 lipca. Wydawnictwo z czterema utworami jest „wynikiem kilku tajnych sesji nagraniowych w pokojach hotelowych” i powstało w kilka tygodni po wydaniu ostatniego albumu Iggy’ego, „Post Pop Depression”. Rick Smith zaprosił Iggy’ego do współpracy przy ścieżce dźwiękowej do „T2 Trainspotting”. Kontynuacją jest właśnie EP-ka, którą zapowiada singiel „I’ll See Big”.

Na pomysł równie unikalnej kolaboracji wpadła Frankie Cosmos, która postanowiła stworzyć album ze swoimi fanami. Udostępniła w sieci zestaw instrukcji zatytułowany „An Induced Album” o różnym poziomie trudności dla grających na instrumentach i tych, którzy po prostu będą chcieli spróbować swoich sił. Dla mnie ten projekt to ćwiczenie polegające na rezygnacji z kontroli. Kiedy już to wydam, to, co się z tym stanie, należy wyłącznie do ciebie. Nie ma ostatecznych wersji tych piosenek, tylko nieskończone wersje. – mówi.

Lauryn Hill wydawała tylko jeden album studyjny, ale za to jaki! Z racji 20-lecia ukazania się (tak, tak, to już tyle czasu) “The Miseducation of Lauryn Hill” artystka wyrusza w trasę, która obejmuje Stany Zjednoczone. W podróż ze sobą zabierze między innymi M.I.A., ASAP Rocky’ego, De La Soul, Nasa, Big Boi, Santigold, SZA, Raury’ego czy Shabazz Palaces… Lista jest długa. Nie doświadczymy jednak kolektywnego zebrania na jednej scenie wszystkich tych wykonawców, bo każdego z kolejnych wieczorów wystąpi inny zestaw muzyków. Całe zestawienie można znaleźć tutaj choć może lepiej nie zaglądać, aby nie zapłakać z powodu niemożliwości pojawienia się na jednym z tych występów. Choć kto wie, być może jakimś sposobem Hill zajrzy do nas już niedługo?

Nie ma więcej wpisów