Warszawa i Wrocław, muzyka i filmy, teatr i performens, Pogłos i Koneser, Impart i Czasoprzestrzeń. To tylko niektóre tropy, które zachęcają do głębszego przyjrzenia się programowi jedenastej/drugiej edycji Avant Art Festival.

Wrocławska odsłona Avant Art Festival ma za sobą długą historię. W tym roku odbędzie się już jedenasta edycja imprezy, która nie ogląda się na muzyczne konwenanse i kroczy własną ścieżką. Dowodem sukcesu jest fakt, że w zeszłym roku festiwal ruszył również ze swoim warszawskim wydaniem. Program nie jest identyczny, chociaż wiele punktów się pokrywa. Może warto wybrać się tu i tu?

Wrocław ugości przybyszów w dniach 24-30 września. Każdego dnia odbędzie się koncert, poza tym przewidziany jest przegląd filmów o tematyce muzycznej. W różnych miejscówkach (Impart, Proza, Muzeum Współczesne i Czasoprzestrzeń) wystąpią kolejno: BNNT & Mats Gustafsson (autorzy „MULTIUNIVERSE” – jednej z najważniejszych zeszłorocznych polskich płyt, na której improwizacja miesza się z noisem i eksperymentalnym rockiem), Nadah El Shazly (Egipcjanka łącząca art pop z awangardowym jazzem), Gosheven (węgierski gitarzysta, połowa eksperymentalnego duetu 12z, grający elektroakustyczny ambient), Driftmachine (niemiecki producent nie szczędzący mocno podbitego basem techno i ambientu), Wolf Eyes (amerykański kolektyw nagrywający album za albumem, eksperymentujący z industrialem, noisem czy ambientem), Lotto (post-minimalistyczna polska grupa, autorzy świetnych „Elite Feline” i „VV”), East Man & Kwam (grime w nowej odsłonie), Mick Harris (pod pseudonimem Fret z oprawą wizualną autorstwa Stormfield), Giant Swan (miłośnicy nieoszlifowanego industrial techno), We Will Fail (pseudonim Aleksandry Grünholz, skrupulatnej konstruktorki techno brzmienia), Emptyset (duet przesuwający granice elektroniki na skraj wytrzymałości), Lakker (irlandzkie IDM), Rob Mazurek (ważna postać awangardowego jazzu), SFD (trio, w którego skład wchodzi Colin Stetson, Greg Fox i Trevor Dunn) oraz Moor Mother (nie tylko artystka muzyczna, ale też poetka).

Spoiwem łączącym warszawską i wrocławską edycję będzie kategoria filmowa. W jej ramach wyświetlonych zostanie sześć muzycznych i okołomuzycznych filmów: „MATANGI / MAYA / M.I.A.”, „QUEERCORE”, „American Valhalla”, „Ryuichi Sakamoto: CODA”, „HR Documentary” i „The Public Image Is Rotten”. Mieszkańcy Wrocławia obejrzą je w Kinie Nowe Horyzonty, a warszawiacy w Kinie Muranów.

Warszawska edycja Avant Art Festival odbędzie się w dniach 1-7 października. Podobnie, jak we Wrocławiu, również w Warszawie pojawią się Rob Mazurek, Lotto, Wolf Eyes, Moor Mother, SFD, We Will Fail, Lakker, East Man & Kwam i Mick Harris. Nowością będzie jednak elektroniczny wieczór, który upłynie pod znakiem jednych z najciekawszych i najoryginalniejszych producentów. Piątego października w Centrum Praskim Koneser wystąpią Lotic, Yves Tumor i Errorsmith. Ten pierwszy eksploruje post-industrial i dekonstruuje uzykę klubową, ten drugi jest mistrzem w tworzeniu dźwiękowych kolaży (choćby na składance „Mono No Aware” z zeszłego roku), a ten trzeci eksperymentuje ze zglitchowanym techno. Tego wieczora każdy set będzie niezapominanym wrażeniem.

To jednak nie koniec ciekawostek. W ATM Studio wystąpi Teatr Dada von Bzdülöw ze spektaklem „INTRO”. Muzykę na żywo wykona duet Nagrobki. Ich autorskie kompozycje nadają przedstawieniu jeszcze dobitniejszego przekazu. Warszawę odwiedzi też Gazelle Twin. Artystka 3 października w Nowym Teatrze zaprezentuje swój album „Kingdom Come”. Podbity politycznym wydźwiękiem audiowizualny show dźwiękowo ociera się raz o industrialne techno, a raz o ambient.

Dokładnych informacji o cenach biletów na pojedyncze wydarzenia, lokacjach, w których będą się odbywać i godzinach startu, nabyć można tutaj (Wrocław) lub tutaj (Warszawa). Karnet na całą muzyczną część festiwalu można zakupić w cenie 99 PLN tutaj (Wrocław) lub 129 PLN tutaj (Warszawa). Karnet filmowy to wydatek rzędu 50 PLN (Wrocław lub Warszawa).

Nie ma więcej wpisów