Tom Krell właśnie podzielił się swoim najnowszym albumem, który część fanów uważa za najlepszy w dorobku amerykańskiego muzyka. Za niespełna dwa tygodnie artysta odwiedzi Warszawę.

Tom Krell aka How to Dress Well debiutował w 2009 roku pojedynczymi darmowymi EP-kami. Dzięki docenieniu przez krytyków już rok później mógł wydać swój pierwszy album nakładem Tri Angle (serpentwithfeet, Forest Swords czy Clams Casino). Płyta „Love Remains” ujęła słuchaczy delikatnością i zaciekawiła nowym podejściem do klasycznego r&b, przerobionego przez Krella ambientowymi kreskami i dream popową nostalgią na brzmienie całkowicie inne od Michaela Jacksona i TLC, a zarazem bardzo im bliskie.

Po wydanej rok później EP-ce „Just Once”, na której artysta porzucił chwilowo elektronikę na rzecz orkiestrowych aranżacji spojonych koncepcyjną myślą, ukazał się album „Total Loss”, który przyjęło się uważać za najlepsze dzieło Krella. Produkcja, która stanowiła główną wadę poprzednika, znacznie się poprawiła, a artysta sukcesywnie penetrował najgłębiej ukryte pokłady emocji u słuchaczy. Nie zapomniał jednak o r&b, które ponownie błyszczało między wierszami.

Muzyk dwuletni cykl wydawniczy zakodował sobie w genach, więc dokładnie po dwóch latach przyszła pora na trzeci w dorobku album „What Is This Heart?”. Tutaj rozpoczęła się drobna, ale widoczna ewolucja Toma w stronę większej rozrywkowości i różnorodności brzmienia. Elementy funku i czystego popu nieco zdominowały eteryczną art popową stylistykę, wokalnie nie tracąc jednak nic z wcześniejszej delikatności. Płycie towarzyszyła trylogia teledysków, w skład której weszły klipy do „Repeat Pleasure”, „Face Again” i „Childhood Faith in Love”. Kontynuacją tej ewolucji okazał się album „Care”, który inkorporował synhpopowe rejony. Problemem okazała się miałkość niektórych kompozycji i zbytnia generyczność brzmienia, tak bardzo obce wcześniejszym dokonaniom artysty.

Odtrutka na tę chorobę pojawiła się dosłownie przed chwilą. W piątek, 19 października, How to Dress Well zaprezentował światu swój piąty album studyjny. On własnie stał się przyczynkiem do odwrócenia wspomnianego wcześniej procesu ewolucji. Z drogi do coraz bardziej przystępnego brzmienia Krell zawrócił i postanowił wybrzmieć tak, aby coraz mniej oczywisty stał się zarówno przekaz, jak i melodie. Post-industrial czy glitch pop stały się dominującymi środkami na „The Anteroom”, a cały album, mimo godzinnego czasu trwania, ani na chwilę nie nuży. Artysta umiejętnie wykopał się z dołka nieoryginalności i dostarczył wszystkim słuchaczom świetny materiał.

Polacy bardzo szybko dostaną szansę zapoznania się z nim na żywo. Już 31 października How to Dress Well pojawi się w Warszawie, na Smolnej. Bilety w cenie 35 PLN można zakupić tutaj. Start koncertu o godzinie 21:00. Wydarzenie organizuje agencja Follow the Step.

Nie ma więcej wpisów