Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

Pustki, nasi drodzy. Ten tydzień to muzyczna posucha. Ale jeśli naprawdę chcecie posłuchać czegoś nowego, swój album wydała Rita Ora („Phoenix”). Na polskim podwórku też nie jest obficie. Z drugą płytą powróciła Oly. („Rzeczy których nie mówię kiedy jestem dorosła”), a koncertowy materiał zaprezentowała Niechęć („Live at Jazz Club Hipnoza”).

A$AP Rocky wydał w tym roku album „Testing”, ale nie powstrzymuje go to od wypuszczania w świat kolejnych nowości. Po „Potato Salad” z Tylerem, The Creatorem, przyszła pora na współpracę z Kevinem Parkerem z Tame Impala. Na zakręconym, lekko psychodelicznym bicie, dzieją się cuda i szkoda jedynie, że klimat utworu nijak ma się do pogody za oknem.

HTRK są grupą, a w zasadzie duetem, który melancholijny minimal wave opiera na prawdziwej tragedii. W 2010 roku umarł Sean Steward, jeden z członków, wtedy jeszcze, tria. I chociaż od nieszczęścia minęło już dużo czasu, a Jonnine i Nigel wydali od tego czasu sporo materiału, wydarzenie sprzed ośmiu lat zawsze będzie kładło się cieniem na wydźwięku ich kompozycji. Tak jest też z najnowszym podwójnym singlem „Dying of Jealousy”, który swoim powolnym rozwojem szybko wpędza w stan zadumy. Czekamy na album, bo zarówno najnowszy materiał, jak i lipcowy singiel „Drama”, potwierdzają formę Australijczyków.

Earl Sweatshirt ogłosił datę premiery swojego najnowszego albumu. Odbędzie się ona już w najbliższy piątek, a na dokładkę do niedawnego „Nowhere2go” dostaliśmy równie eksperymentalny „The Mint” we współpracy z Navy Blue. Niektóre media już publikują listy najlepszych płyt roku, ale wszystko wskazuje na to, że nie wszystko jest przesądzone. „Some Rap Songs” może jeszcze sporo namieszać.

W Stanach Zjednoczonych już po Święcie Dziękczynienia, szał bożonarodzeniowy zaczyna się więc na dobre. Ale nie mamy nic przeciwko, jeśli będzie on ubrany w taką jakość jak współpraca Billie Eilish i Apple. Artystka nagrała utwór „Come Out and Play”, który powstał do reklamy przygotowanej przez giganta z Cupertino. Zarówno animacja, jak i kompozycja młodej artystki, warte są uwagi, a Amerykanka po raz kolejny udowodniła, że świetnie odnajduje się w każdej muzycznej konwencji, teraz bowiem najbliżej jej do indie folku.

Duet Tuzza maszeruje po złoto w polskim rapie. Tu nie chodzi o flow, o styl, o bity czy nawet o teledyski (choć świetne), a o klimat, który jest całkowicie niepowtarzalny. „Dybala” ten właśnie klimat ma i dlatego jest kolejną świetną zapowiedzią albumu „Fino Alla FIne”, którego premiera już na początku przyszłego roku. Za cyfrową dystrybucję albumu będzie odpowiadał label Prosto.

Jesteśmy po pierwszych ogłoszeniach Open’era. I mamy nadzieję, że są one tylko rozgrzewką, bo trio Greta van Fleet, Travis Scott i The 1975 lekko mówiąc nie powala. Z jednej strony niezbyt ambitny zespół zbyt głęboko siedzący w latach siedemdziesiątych, z drugiej neutralni, ale nieszczególni indie popowcy z Wielkiej Brytanii. Tylko Travis z tego zestawu wydaje się rozsądnym wyborem, ale fakt, że otrzymał aż miano headlinera, trochę napawa niepokojem o jakość reszty ogłoszeń. Cóż, trzeba czekać na coś więcej, ale Open’erze, festiwale dookoła Polski mają już znacznie więcej do zaoferowania!

Booking tygodnia (miesiąca, a nawet roku) należy tym razem więc do festiwalu Tauron Nowa Muzyka Katowice. W czwartek ogłosili oni, że headlinerem tegorocznej edycji będzie Kraftwerk – robotyczni wizjonerzy z Düsseldorfu. Na stronie zespołu można też sprawdzić, że panowie pojawią się na festiwalu w piątek 22 czerwca. Oj, trudno będzie przebić taki news!

Wspomniani na wstępie panowie z zespołu Niechęć ruszają w trasę w Polsce. Na żywo są tak dobrzy, że na ich koncerty można chodzić w nieskończoność. Tym bardziej głupio byłoby nie wybrać się na choćby jeden z tych: Kraków (Piękny Pies), Rzeszów (Underground Pub), Wrocław (Stara Piwnica), Gdynia (Ucho), Poznań (Meskalina), Toruń (NRD), Lublin (Jazz Bez Festiwal), Warszawa (SPATiF). Więcej informacji tutaj.

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że „Africa” Toto jest nie tylko internetowym memem, ale również jedną z piosenek wszech czasów, umiejętnie godzącą gusta pokoleń. Stąd też inicjatywa „Toto Wszech Czasów – Głosuję na Africa w Topie Wszech Czasów”, której nazwa mówi wszystko. Internauci zachęcani są do głosowania na „Africa” w corocznej Liście Przebojów Trójki. Celem jest wtargnięcie Toto na zacementowane od lat podium, co byłoby wydarzeniem bezprecedensowym. Tak więc: myszki w dłoń! Szczegóły dostępne są na wydarzeniu. Pomysłodawcą jest blog Ton Składowy.

Aphex Twin – znany i lubiany ekscentryk wszelkiej maści, jednak umie w biznesy w black weekend. Artysta dzisiaj wypuszcza nową limitowaną linię gadżetową, inspirowaną jego twórczością. W asortymencie znajdą się między innymi: misie (poniżej) bazowane na wideo utworu „Donkey Rhubarb”, parasole z „Windowlicker”, ręcznik plażowy wyjęty z „On” i wiele wiele innych… Na pewno fani Aphexa nie będą szczędzić na swojego idola, a poza tym – black friday jest tylko raz w roku!

 

Nie ma więcej wpisów