Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

Ten tydzień przyniósł nieco więcej premier niż poprzedni, ale wyraźnie zauważamy, że rynek powoli zapada w zimowy sen. Światło dzienne ujrzało wiele rapowych płyt, na czele z „Some Rap Songs” Earla Sweatshirta. Poza tym nowi: Bedoes & Kubi Producent („Kwiat polskiej młodzieży”), 6ix9ine („Dummy Boy”), Belmondo & GSP („uhhqow”), Tommy Cash („¥€$”) i KAYTRANADA („Nothing Like You / Chances” EP). Premierowe albumy wydali też The 1975 („A Brief Inquiry Into Online Relationships”), Death in June („Essence!”) i Clean Bandit („What Is Love?”).

Swój powrót zaliczyła Grimes. Oczywiście nie bez kontrowersji, bo odkąd artystka, za sprawą relacji z Elonem Muskiem, znalazła się na celowniku mediów nie tylko muzycznych, kontrowersji uniknąć się nie da. Tym razem poszło o Azealię Banks, a raczej jej media społecznościowe, bo stamtąd właśnie wyciekły dema utworów Grimes. Artystka przyznała, że rzeczywiście są to jej utwory w niedokończonych wersjach oraz opublikowała oficjalną wersję singla „We Appreciate Power”. Kompozycja zaskakuje, jest zanurzona w industrialnych klimatach i bardziej rockowa niż elektroniczna. Gościnnie udziela się w niej HANA, ukazał się również teledysk:

Coldplay jakiś czas temu zapowiadali, że kończy się dla nich pewien etap. Wychodzi na to, że to prawda, bo grupa zaprezentowała premierową EP-kę, ale pod nowym szyldem. Jako Los Unidades są jeszcze bardziej popowi, ale niestety w złym tego słowa znaczeniu. Jakości „Global Citizen – EP 1” nie poprawiają takie gościnne występy jak Davida Guetty, a całość prawdopodobnie szybko odejdzie w zapomnienie. Dobre jest przynajmniej to, że nie pojawi się kolejna skaza na mocno już wyeksploatowanej marce Coldplay.

Inny projekt z przedrostkiem „cold-” również odświeża formułę. Tobiasz Biliński, czyli Coldair, porzucił swój wieloletni projekt, aby móc nazwać się Perfect Son. Najistotniejszy jest jednak fakt, że artysta podpisał kontrakt z wytwórnią Sub Pop (!) i 15 lutego wyda tam album „Cast”. Płytę promuje utwór „It’s for Life”, w którym Tobiasz odchodzi od mrocznej elektroniki z „The Provider” i stawia na bogate brzmienie pełnego zespołu. Będzie bardzo ciekawie zobaczyć polskiego reprezentanta pośród tuzów pokroju Beach House i Fleet Foxes, czekamy więc z niecierpliwością na nowy album.

Julian Lynch milczał od 2013 roku. Teraz jednak opublikował coś nowego i zdradził tytuł oraz datę premiery planowanego albumu. „Rat’s Spit” ukaże się już 19 stycznia i znajdzie się na nim dziewięć utworów, w tym „Meridian” z pogranicza hypnagogic popu i lo-fi indie. Warto czekać, bo członek Real Estate i autor płyt „Mare” oraz „Terra” psychodeliczne folki umie grać jak mało.

Duet Bluszcz szykuje się do wydania drugiego albumu. Fakt ten ma zwiastować singiel „Retman” z tekstem w języku polskim. Bracia Jarek i Romek Zagrodni wypadają trochę mroczniej niż na debiucie, co, w połączeniu z synthwave’owym klimatem, brzmi doskonale. W oddali pojawia się nawet post-punkowa gitara, która jasno podsumowuje pragnienia panów do zgłębiania nie aż tak oczywistych muzycznych zakątków.

Sampha pojawił się w The Late Late Show with James Corden, aby wykonać utwór „Treasure” z soundtracku do filmu pt. „Beautiful Boy”. Nie byłoby w tym nic nad wyraz szczególnego, gdyby nie to, że Sampha zabrał ze sobą grono gwiazd, które śmiało mogłoby obsadzić jeden mały festiwal: Kamasi Washington, Robert Glasper, Kelsey Lu i Serpentwithfeet. W takiej kondygnacji kompozycja brzmi jeszcze lepiej, a my po cichu liczymy, że wspomniani artyści dołączą do składu któregoś z letnich festiwali.

Nieraz bywało tak, że b-side singli Arctic Monkeys okazywały się lepsze niż strony A. Trudno stwierdzić, czy tak jest i tym razem, ale z pewnością „Anyways” warte jest uwagi. Nie dzieje się tam dużo, jak zresztą na lwiej części „Tranquility Base Hotel + Casino”, ale klimat na wolny wieczór utwór kreuje idealnie.

Z letargu obudził się kolejny festiwal. Płocki Audioriver rzucił mocnym pakietem wykonawców i nawet początkowo niechętni powinni rozważyć wizytę nad Wisłą w dniach 26-28 czerwca. Oto pełne ogłoszenie numer jeden: ANNA, Ańii, Black Sun Empire, FJAAK live, Jon Hopkins live, Kobosil, Mall Grab, Polo & Pan live, Sam Paganini, Seba ft. MC Conrad, Stavroz live.

Z ciekawostek: European Talent Exchange Programme (ETEP) kolejny raz bije bookingowy rekord, rozszerza działalność na nowe festiwale i daje jeszcze więcej możliwości europejskim artystom. Dzięki temu kolejne zespoły z regionu otrzymają szanse występów za granicą. O tym, że udział w programie daje realne możliwości, świadczą liczby: Superorganism, Sigrid czy Altin Gün zostali w tym roku zabookowani dziesięć i więcej razy.

Nie ma więcej wpisów