W marcu Luis Vasquez odwiedzi trzy polskie miasta ze swoim tegorocznym materiałem.

Historia muzycznego projektu The Soft Moon zaczęła się w 2009 roku. Rok później Luis nagrał i opublikował single „Breathe the Fire” i „Pararrels / Bones”, które zapowiadały debiutancki self-titled. Artyście udało się wykrzesać mroczne, post-punkowe brzmienie, które jednak sporo zawdzięczało nie tylko gitarom, ale też bardzo wyraźnym syntezatorom. Stąd też często Vasquez wchodził w rejony darkwave, minimal wave i coldwave. Pitchork docenił album, dając mu notę 8.1, mimo że Luis utrzymywał, iż krążek stanowi bardziej niespójny zestaw piosenek niż zaplanowane wydawnictwo.

Kolejny rok to udana EP-ka „Total Decay”, potem przyszła pora na „Zeros”, jeszcze gęstszy, mechaniczny post-punkowy materiał, który, mimo kilku świetnych utworów, raczej nie przysporzył The Soft Moon nowych fanów. To zmieniło się, gdy światło dzienne ujrzała płyta „Deeper”. Jeśli nie najlepsza w dorobku Amerykanina, to na pewno najistotniejsza, bo to własnie ona pozwoliła mu zdobyć szerszy rozgłos. Single „Far”, „Wasting” czy „Black”, okraszone świetnymi teledyskami, okazały się rozszerzeniem formuły z self-titled. Rytmiczną perkusję wspierała gitara, znacznie częściej pozwalająca sobie na eksperymentalne, noisowe wtręty. Również syntezatory nie pozostały dłużne, kreując złowieszcze tło. Potencjał tego materiału był następnie eksplorowany na dwóch EP-kach z remiksami, które zdołały zgromadzić w jednym miejscu takie gwiazdy industral techno jak Phase Fatale, Ancient Methods czy Ninos du Brasil.

Na początku lutego tego roku ukazał się album „Criminal”, który brzmieniowo przeważnie kontynuuje pomysły z „Deeper”. Jednocześnie The Soft Moon zaliczył transfer do Sacred Bones Records, jednej z najbardziej uznanych wytwórni w alternatywnym światku. Być może zasługa w tym nie tylko coraz większej popularności, ale również poszerzenia wcześniejszych inspiracji o wyraźniej zarysowany industrial rock (chociażby w „Choke”). Ten materiał koncertowo musi brzmieć jeszcze dosadniej.

Na żywo The Soft Moon jest triem, które w dodatku swoje występy okrasza stroboskopowymi światłami i odpowiednio zadymioną przestrzenią. Nie powinno się przegapić okazji do zobaczenia tego widowiska na własne oczy. Bo chociaż Luis Vasquez do Polski przyjeżdża całkiem regularnie, niemal za każdym razem dobiera inny zestaw miast, które odwiedzi. Tym razem są to: Poznań (19.03., Projekt LAB, organizacja: fource.pl), Warszawa (21.03., Proxima, organizacja: Boredom Booking / Dancin’ Shoes Gigs) i Kraków (22.03., Klub Zet Pe Te, organizacja: fource.pl). Bilety, w cenie 69 PLN, można kupić m. in. tutaj i tutaj.

Nie ma więcej wpisów