Po podsumowaniach przyszedł czas na zapowiedzi. Rok 2019 dopiero się zaczął, a spokojnie możemy zaplanować sobie koncertowy kalendarz co najmniej do końca do lata. Można być też pewnym, że z każdym dniem muzycznych wydarzeń będzie przybywać. Aby nic Wam nie umknęło, przygotowaliśmy przegląd najciekawszych koncertów, na które warto się wybrać.

Najwięcej okazji do koncertowych spotkań z ulubionymi artystami będzie w Warszawie. Na dobry początek (18.01) pojawi się tam uwielbiana nad Wisłą Aurora, która zagra w Palladium. Artystka w najbliższym czasie planuje wydać kolejną płytą, tak więc warszawski koncert będę jedną z pierwszych okazji do zapoznania się z nowym materiałem. Ci, którzy podczas poprzedniej edycji OFF Festivalu uciekli z koncertu M.I.A., natrafili pewnie na występ Fontaines D.C. Zespół 23 stycznia ponownie pojawi się w Polsce. Pod koniec miesiąca (25.01 w Krakowie, i 26.01 na Torwarze) wystąpi u nas także Tom Odell w ramach trasy promującej krążek Jubilee Road. Interesującym wydarzeniem jest też koncert Krystyny Prońko połączony z całonocną imprezą spod szyldu The Very Polish Cut Outs w Teatrze WARSawy (26.01). Miesiąc hałaśliwie zamkną w Pogłosie eksperymentatorzy z Lightning Bolt (30.01).

Na przełomie stycznia i lutego odwiedzi nas Paul Kalkbrenner. Artysta koncertuje z najnowszym albumem Parts of life, z którym wystąpi u nas trzykrotnie: we Wrocławiu (30.01), Krakowie (1.02) i Poznaniu (2.02). Najlepszym dowodem na to, jak bardzo wyczekiwane są jego koncerty, świadczyć może sold out dwóch z trzech występów i to już kilka miesięcy temu. DJ jest w swojej szczytowej formie, co udawania ponad dwugodzinnymi setami zawierającymi wszystkie najlepsze jego kawałki.

1 lutego w Warszawie zagra też Years&Years w ramach trasy „The Palo Santo Tour”. Nieco ponad tydzień później (9.02) po kilku latach na jedyny gig przyjadą Cloud Nothings. Ostatni raz Panowie występowali u nas na OFF Festivalu w 2013 roku. Tym bardziej więc warszawskiego koncertu promującego album Last Building Burning nie można przegapić.

Z nową płytą przyjedzie do nas także Chris Corner stojący za projektem IAMX. 6 lutego wystąpi w Gdańsku, a dzień później w Krakowie. Na nowym krążku gościnnie w 4 utworach występuje Kat Von D. Z kolei do Warszawy wróci także fiński podopieczny wytwórni Domino, Jaakko Eino Kalevi. Utalentowany Fin, którego do wspólnych nagrań zaprosił sam David Byrne, 13 lutego wystąpi ze swoim zespołem w Kulturalnej. Dzień później Hydrozagadkę rozniesie na strzępy punkowe objawienie ostatnich miesięcy, czyli grupa Viagra Boys. Swoją specjalność, czyli electro-industrial, zaprezentują w Hybrydach HEALTH (16.02). Również surowe brzmienie, ale z wpływami bluesa i gospel, rozbrzmi 17 lutego w Niebie i 18 lutego w poznańskiej Meskalinie za sprawą Algiers.

Fani indie-popowych brzmień z pewnością ucieszą się z odwiedzin grupy Bastille, która 19 lutego wystąpi na Torwarze. Tego samego dnia również w Warszawie swoją krótką trasę rozpocznie u nas Vök, które zagra w Niebie, dzień później we wrocławskich Starym Klasztorze, a dwa dni później w poznańskiej Próżności. Będzie to pierwsza okazja do usłyszenia premierowo nowych utworów, które pojawią się na zapowiadanej na marzec płycie The Dark.

21 i 22 lutego w Warszawie i Poznaniu koncert z akompaniamentem kwartetu smyczkowego, perkusisty i aż trzech fortepianów da Ólafur Arnalds. Gościliśmy go w ostatnich latach wielokrotnie, ale z projektem Kiasmos. Teraz Ólafur zagra swój solowy materiał. Co ciekawe, 21 lutego w Kulturalnej pojawi się Josin, która szerzej dała się światu poznać utworem „Company”, zremiksowanym właśnie przez Kiasmos.

21 lutego w ramach World Wide Warsaw wystąpi także Bob Moses. Duet znany z tworzenia kojącej elektroniki doprawionej zmysłowym wokalem przyjedzie do nas z wydanym we wrześniu drugim krążkiem. Ci, którzy wolą mocniejsze brzmienia powinni wybrać się do Stodoły, gdzie wystąpi amerykańska grupa Rival Sons. Natomiast niezdecydowani mogą posłuchać Tender w BARdzo Bardzo. Tym, co wydarzy się dzień później, muszą zainteresować się fani trip hopu, bo w Niebie wystąpi Neneh Cherry, autorka m. in. przeboju „Woman” i udanej zeszłorocznej płyty „Broken Politics”. Do BARdzo Bardzo będzie można również wrócić 26 lutego, bo wtedy zagra tam mało znany, ale ciekawie brzmiący songwrtier Calvin Love.

Końcówka miesiąca (27.02) należeć będzie do Wild Nothing. Kapela również zagra w Warszawie w ramach festiwalu World Wide Warsaw, gdzie promować będzie wydany w zeszłym roku krążek Indigo, nawiązujący brzmieniem do pierwszych dokonań zespołu. Fani trip hopu i elektroniki nie mogą również ominąć koncertów Morcheeby. Grupa wystąpi aż trzykrotnie: w Gdańsku (27.02), Warszawie (28.02) i Krakowie (1.03).

Marzec i kwiecień zapowiadają się równie intensywnie. 5 i 6 marca to dwa występy White Lies w Warszawie i Poznaniu promujące krążek Five, którego premiera zaplanowana jest na początek lutego. Początek marca będzie również stał pod znakiem mini trasy po Polsce Xiu Xiu. Projekt Jamiego Stewarta zahaczy o Łódź, Warszawę i Kraków (6-8.03) z płytą „Girl with Basket of Fruit”. 9 marca w warszawskim Pogłosie zagoszczą shoegazujący Esben and the Witch. Z kolei 11 marca warszawską Stodołę odwiedzi niezwykle utalentowany jazzman Kamasi Washington.

W połowie marca w Polsce pojawi się Kimbra. Artystka, którą chcąc nie chcąc każdy zna z przeboju „Somebody That I Used to Know” Gotye, dołożyła w zeszłym roku do swojej dyskografii udany album „Primal Heart”. Będzie miała okazję zaprezentować go polskiej publiczności 15 marca w Proximie. Tego dnia alternatywą jest gitarowy popis od Amerykanów ze Screaming Females w Hydrozagadce oraz koncert Florence and the Machine w łódzkiej Atlas Arenie. Natomiast The Blaze, którzy szturmem wbili się na house’ową scenę, zagrają w Stodole 19 marca, podobnie jak Maribou State, którzy tego dnia z live setem odwiedzą Smolną.

Również 19 marca w Palladium odbędzie się jeden z najbardziej wyczekiwanych koncertów tego roku- RY X, który przyjedzie do nas promować swój nowy, nie mniej wyczekiwany album Unfurl. Po ogromnych sukcesie debiutu artysta szybko wskoczył na listę „must see” fanów na całym świecie. Wszystko wskazuje na to, że szybko z niej nie zejdzie, bo pierwszy singiel zwiastujący nadchodzące wydawnictwo zdaje się być kwintesencją czystych emocji i spójności jego autorskiej wizji. Znów będzie subtelnie, eterycznie i eklektycznie zarazem.

Niemal w tym samym czasie do swojego surowego, post punkowego świata zaprosi nas The Soft Moon, które zagra w Poznaniu (19.03), Warszawie (21.03) i Krakowie (22.03), gdzie premierowo będzie można usłyszeć utwory z płyty Criminal. Po ogromnym sukcesie ostatniego koncertu w Trójmieście na jedyny koncert w Warszawie przyjedzie uwielbiany w naszym kraju zespół Dave Matthews Band.

Na początku kwietnia (3/4.04) na dwóch koncertach zagra niemiecka 11-osobowa grupa Meute, z powodzeniem łącząca hipnotyczne techno z brzmieniem orkiestr marszowych. Panowie używając jedynie bębnów i instrumentów dętych odświeżają wizerunek staroświeckich orkiestr i bez użycia komputerów rewolucjonizują muzykę elektorniczną. Wystarczy choćby zobaczyć ich występ ze Stephanem Bodzinem – tego nie da się opisać ani sklasyfikować, ale za to na pewno trzeba usłyszeć na żywo. Podobnie jak Sleep, stoner/doom metalową grupę, która powróciła albumem studyjnym po piętnastu latach przerwy i 9 kwietnia odwiedzi Progresję.

Dla fanów post rocka ważną datą w kalendarzu powinien być 16 kwietnia. Wtedy właśnie w Gdańsku zagra japońskie MONO, które w tym roku świętuje 20-lecie swojego istnienia. Dzień później zobaczymy ich także w Warszawie. Po wyprzedanej europejskiej trasie, na scenę wróci projekt HVOB. W Polsce zobaczymy ich na jedynym koncercie 23 kwietnia w Progresji, gdzie prezentować będą materiał z krążka Rocco. To 13 oddzielnych, ale połączonych narracyjnie utworów dotyczących pożegnań i nowych początków.

Majówkę warto spędzić nad morzem i 2 maja wybrać się do gdańskiego B90 na jedyny w Polsce koncert grupy dEUS. Weterani gitarowej alternatywy z Antwerpii zagrają w całości materiał z płyty The Ideal Crash, z okazji mijających właśnie 20 lat od jej wydania. A po majówce warto wpaść na któryś z koncertów anti-folkowego zespołu Crywank, który odwiedzi Warszawę, Kraków i Poznań (7-9.05).

W maju warte odnotowania są też dwa występy dzień po dniu (13 i 14.05) Glena Hansarda, założyciela grupy The Frames. Chociaż artysta niejednokrotnie udowodnił, że do doskonałych występów nie potrzebuje niczego więcej prócz gitary, tym razem Polskę odwiedzi w pełnym, koncertowym składzie. Irlandczyk wystąpi w Palladium, a dwa dni później, w sąsiedzkich Hybdrydach, pojawi się legenda indie rocka – Built to Spill. Maj to również szansa na spotkanie z Kanadyjką Michelle Gurevich, która swoim art popem wypełni warszawskie Niebo. Za to dwa dni później w BARdzo Bardzo będzie można rozmarzyć się przy sophisti-popie innych Kanadyjczyków – Men I Trust. W międzyczasie warto również rozważyć Kraków, bo właśnie tam, na Tauron Arenie, zagra legendarna funkowa grupa Jamiroquai (23.05).

Jednym z najważniejszych koncertów tegorocznego lata będzie podwójny występ (21/22.06) kultowej już grupy Dead Can Dance, która oprócz utworów ze wcześniejszych wydawnictw, na żywo zaprezentuje także materiał z najnowszego albumu Dionysus. Rozważyć można również obecność na występie Phila Collinsa na Stadionie Narodowym (26.06).

Z kolei w lipcu na Impact Festivalu wystąpi po ponad 8 latach Black Rebel Motorcycle Club. Ostatni raz Amerykanie dali jedyny koncert w Warszawie w 2010 roku. Przy okazji tras koncertowych promujące poprzednie wydawnictwa było im zdecydowanie nie po drodze. Tym razem promując wydany w zeszłym roku album Wrong Creatures postanowili wpaść na jedyny festiwalowy koncert.

Okres powakacyjny nie prezentuje się na razie imponująco, ale z pewnością warto rozważyć oczekiwany w Polsce koncert Ariany Grande (Kraków, 9.09) oraz legendarnego zespołu A-ha (Warszawa, 18.11).

Nie ma więcej wpisów