Dzisiaj przedstawiam Wam „nieco ekscentryczny duet ze wschodniej Polski” – Funkasanki, który tworzą Anna Kaptór i Przemek Starachowski. W 2017 roku wydali własnym nakładem debiutancki album, mają na swoim koncie również zwycięstwo w konkursie Opole Debiuty 2017 oraz Grand Prix Festiwalu Noffa 2017. Niedawno wzięli udział w projekcie wytwórni Kayax – „My name is new”, dzięki któremu opublikowali singiel, zapowiadający ich dalsze muzyczne plany. O tym kim są, co grają i śpiewają oraz czym się inspirują przeczytacie poniżej.

Kim jesteście?

Lubimy nazywać się nieco ekscentrycznym duetem ze wschodniej Polski. Jesteśmy parą muzyków wrażliwą na sztukę i piękno, lubiącą oglądać filmy i fotografie, nałogowo chodzącą na wystawy i spacery, zawsze głodną nowych smaków. Lubimy oglądać ludzi.

W jaki sposób określicie swoją muzykę?

To najtrudniejsze pytanie. Gramy elektronikę spod znaku downbeatu, ale mieszamy ją z różnymi innymi gatunkami: soulem, chilloutem, muzyką alternatywną, popem.

Kim/czym się inspirujecie?

Fascynuje nas symetria filmów Wesa Andersona, minimalizm  Saula Bassa, skupienie jakie prezentuje Koji Kamoji. Muzycznie mamy wiele bardzo różnych inspiracji – z jednej strony jazz, neo soul, dużo instrumentalnej muzyki improwizowanej, a z drugiej elektronika, alternatywny pop.

Co jest dla Was najważniejsze w tworzeniu muzyki?

Znalezienie odpowiedniej przestrzeni do wyrażenia naszych obserwacji, spostrzeżeń, uczuć. Lubimy poprzez muzykę kreować rzeczywistość, do której każdy może wejść. Tworząc cokolwiek nowego szukamy konwencji, którą będziemy mogli się bawić. Ogromny nacisk kładziemy również na nasz warsztat – na koncertach opieramy się na wokalu, syntezatorach i perkusji, jak najwięcej grając na żywo.

Co Was wyróżnia i jest Waszym znakiem rozpoznawczym?

Synergia i symbioza. Doceniamy i jesteśmy wdzięczni za energię i umiejętności, jakie każde z nas wnosi do zespołu. Nasza muzyka odzwierciedla nasz wzajemny szacunek do siebie. Na scenie naszym znakiem rozpoznawczym jest brzmienie i zgranie – na wspólne próby poświęcamy lwią część tygodnia.

Jakie są Wasze najbliższe plany związane z muzyką?

Pracujemy nad drugą płytą, marzy nam się nagranie i miks w pełnym analogu. Szukamy również funduszy na teledysk nagrany na taśmę. W międzyczasie pojawiają się pierwsze plany koncertowe – chcemy w tym roku zagrać jak najwięcej koncertów!

Jeśli nie muzyka to…?

Garkuchnia. Kto jadł, ten wie 🙂

Nie ma więcej wpisów