Nowozelandczyk, który oczarował publiczność podczas zeszłorocznej edycji Soundrive Festival, ponownie wystąpi w Polsce.

Historia kariery muzycznej Jonathana Bree sięga jeszcze poprzedniego millenium. Od 1998 roku artysta działał w zespole The Brunettes, który ostatecznie przerodził się w duet z Heather Mansfield. Projekt funkcjonował aż do 2010 roku i zdołał wydać cztery albumy długogrające, przepełnione głównie indie i twee popem. Jednocześnie w 2002 roku muzyk powołał do życia wytwórnię Lil’ Chief Records, która zrzesza pod swoimi skrzydłami m. in. The Ruby Suns, The Gladeyes czy Princess Chelsea. Ta ostatnia kiedyś należała do The Brunettes, a z Jonathanem Bree nagrała słynny „The Cigarette Duet”, który zebrał ponad 40 mln odtworzeń na YouTube.

Pierwszy solowy album Jonathan wydał w 2013 roku. „The Primrose Path”, mocno art popowy, nie spotkał się jednak z szerokim odbiorem. Lepiej było z kolejną płytą, „A Little Night Music”. Bree czarował na niej smyczkowymi aranżacjami, chóralnymi wokalizami i ciekawym, chamber popowym brzmieniem. Wydaje się jednak, że prawdziwy sukces osiągnął dopiero zeszłoroczny album. „Sleepwalking” jest nieco ironiczny, ale zarazem bardzo melodyjny. Gitar jest więcej, ale ciągle kluczową rolę odgrywają instrumenty smyczkowe, zręcznie budujące klimat poszczególnych utworów. Nie brakuje również innych art popowych zabiegów – zwiewnych syntezatorów, pianina czy miarowej, ale nienachalnej perkusji.

Szczególnym wyróżnikiem Jonathana Bree i jego zespołu jest oprawa koncertów. Artysta i muzycy występują zamaskowani, podobnie jak ma to miejsce w teledyskach (m. in. w przebojowym „You’re So Cool”). Robi to wrażenie, o czym wspominaliśmy w naszej relacji z zeszłorocznej edycji Soundrive Festival. Teraz Bree i jego band wystąpią w Warszawie, w klubie Hydrozagdka, 5 czerwca. Bilety, w cenie 55 PLN, można kupić m. in. tutaj. Wydarzenie organizują agencje All in Poznań oraz Winiary Bookings.

Nie ma więcej wpisów