Właśnie zakończył się krakowski Off Camera Festival, przez ponad tydzień fani kina niezależnego mogli codziennie chodzić na seanse filmowe i podziwiać starannie wyselekcjonowane filmy z całego świata. Tradycyjnie festiwalowi towarzyszyła Off Scena, na której również było międzynarodowo i pomimo braku znanych nazwisk w festiwalowym klubie można było wypatrzyć kilka ciekawych występów.

Na wyróżnienie na pewno zasłużył Endy Yden, który mimo że nie mógł przyjechać ze swoim zespołem doskonale poradził sobie sam. Oczarował publiczność swoją wrażliwością, dźwięcznym wokalem i subtelnymi kompozycjami.

Sabina z kolei to pełna energii, charyzmatyczna wokalistka, która potrafi utrzymywać doskonały kontakt z publicznością, a scena jest jej naturalnym środowiskiem. Na rozgrzewkę zaserwowała „Back to Black” Amy Winehouse, jednak to jej autorskie kompozycje wywołały największy aplauz i te też zabrzmiały na bis, bo zgromadzeni pod sceną fani nie chcieli wokalistki wypuścić.

Tego samego dnia co Sabina zagrali jeszcze JAAA!, których potężne beaty rozsadziły klub i tutaj chyba nikt nie miał wątpliwości co do tego kto był gwiazdą wieczoru. Jeśli chodzi o polską elektronikę to warto jeszcze wspomnieć o poniedziałkowym koncercie duetu Żal, bo panowie wypadli naprawdę dobrze ze swoimi surowymi beatami połączonymi z gitarowymi solówkami.

Gwiazdą poniedziałku był jednak Crimer, o którym złośliwie można powiedzieć, że jest blond wersją Dave’a Gahana, aczkolwiek uroku i charyzmy scenicznej nie da się mu odmówić. Jego czar zadziałał na publiczność zgromadzoną w ZetPeTe, którą porwał do tańca, a brzmienie syntezatorów usatysfakcjonowało każdego fana lat 80.

Pisząc o najlepszych koncertach Off Sceny nie można zapomnieć o Wyvern Lingo, trzech dziewczynach z Irlandii, które dając niezapomniany koncert pełen emocjonalnych piosenek  i wyjątkowych harmonii wokalnych nadały nowego znaczenia powiedzeniu girl power.

Nie ma więcej wpisów