Wrocławska impreza ewoluuje i na jedenastą edycję prezentuje line-up, który zawstydza wiele innych letnich festiwali.

W ubiegłym roku festiwal WROsound obchodził dziesięciolecie. Jubileusz świętowano hucznie z udziałem takich gwiazd jak PRO8L3M, EABS, 67,5 Minut Projekt czy Pejzaż. W kwestii rozpoznawalności nazwisk ten rok stoi o poziom wyżej, co świadczy nie tylko o szybkim tempie rozwoju imprezy, ale również dobrym zrozumieniu przez organizatorów obecnych trendów koncertowych.

Jednym z headlinerów tegorocznej edycji został Michael Kiwanuka. Artysta ostatni raz w Polsce wystąpił dwa lata temu na Open’erze i wielu wspomina jego koncert jako jeden z najlepszych na całym festiwalu. Brytyjczyk splata soul z gitarą, co w efekcie daje porywające i wzruszające kompozycje, w których melancholia ustępuje miejsca psychodelii i i na odwrót. Album „Love & Hate” sprzed trzech lat znalazł się na wielu listach płyt roku (m. in. NME, The Guardian), a krytycy porównywali jego twórczość z jednej strony do Otisa Reddinga, a z drugiej do Davida Gilmoura. Nie można przegapić okazji do posłuchania Michaela na żywo.

Tego samego dnia wystąpi również inny Brytyjczyk. SOHN, bo o nim mowa, lubi odwiedzać Polskę. Ostatnio gościł tu na klubowym koncercie i podczas festiwalu Tauron Nowa Muzyka w 2017 roku. Artysta zadebiutował w 2014 roku albumem „Tremors”, który zdobył uznanie zarówno miłośników wyrafinowanego popu, jak i ciekawej elektroniki. Utwór „Bloodflows” dobija powoli do 3 mln odsłon na Youtube, niedaleko w tle pozostają inne kompozycje Brytyjczyka. Dwa lata temu ukazał się drugi album SOHNa – „Rennen”. Po jego starannie dopracowanych wizualnie koncertach można spodziewać się najlepszego.

James Holden jest jednym z najważniejszych i najbardziej uznanych producentów w elektronicznym świecie. Kilka lat temu artysta postanowił, że same maszyny i syntezatory mu nie wystarczają i chce poszerzyć swoje brzmienie. W tym celu zebrał kolektyw muzyków, którzy najpierw pomogli mu przy płycie „The Inheritors” z 2013 roku, a potem, w jeszcze bardziej poszerzonym składzie, przy albumie „The Animal Spirits” sprzed dwóch lat. Koncert z tym kolektywem, nazwanym tak samo jak płyta, był jednym z najbardziej porywających na zeszłorocznym Tauronie. Mamy nadzieję, że takie same wrażenia będą towarzyszyć słuchaczom we Wrocławiu.

Podczas festiwalu nie zabraknie klasycznego hip hopu. Duet Smif N Wessun ma na swoim koncie legendarny album „Dah Shinin'” sprzed prawie dwudziestu pięciu lat. Klasyczne brzmienie ze wschodniego wybrzeża i chemia między raperami już wtedy dały im status kultowych i chociaż od tego momentu nie udało im się nagrać równie istotnej płyty, ciągle utrzymują się na scenie i pojawiają się gościnnie u innych twórców.

ONUKA nie przyjadą z daleka, bo z sąsiedniej Ukrainy. Jewhena Fiłatow i Nata Żyżczenko tworzą duet, który sukcesywnie podbija Europę. Ich muzyka znajdzie posłuch u prawie każdego – zarówno u fanów agresywnego futurystycznego popu, jak i miłośników elektroniki o folkowych naleciałościach. Artyści bardzo opiekują się swoim ludowym dziedzictwem, które przewija się w wielu utworach. Być może dlatego kolejne wydawnictwa duetu spotykają się z tak ciepłym przyjęciem, a festiwale stają przed nim otworem.

Alfa Mist zaczynał jako producent grime i rapu, ale szybko odkrył, że bardziej ciągnie go w stronę nowoczesnego jazzu. W 2017 roku wydał album „Antiphon”, który YouTubowe rekomendacje pokazały wielu słuchaczom. Wybiło to artystę na niewyobrażalny dla niego poziom popularności, który pianista zdołał przekuć nie tylko w liczne koncerty, ale również tegoroczną płytę „Structuralism”. Teraz będzie można posłuchać jego twórczości nie tylko na YouTube.

W skład polskiej reprezentacji wchodzi Król, artysta, którego alternatywnej scenie przedstawiać nie trzeba. O jego fenomenie pisaliśmy w naszym felietonie, a od tego czasu koncertowa forma Błażeja tylko wzrasta. Drugim wykonawcą, który przy okazji nosi miano headlinera pierwszego dnia, jest Sokół. Raper wystąpi z grupą gości (Marysia Starosta, Pono, Hewra). Nie można się dziwić, że zasłużył sobie na ważne miejsce w programie. To nie tylko legenda polskiej sceny, ale również jeden z najbardziej wyczekiwanych powrotów (album „Wojtek Sokół” pokrył się złotem już w preorderze). Sokół na pniu wyprzedaje wszystkie koncerty i wcale nie będzie zaskakujące, jeśli jego występ pobije festiwalowe rekordy frekwencji.

Festiwal WROsound 2019 odbędzie się w dniach 14-15 czerwca na placu Społecznym we Wrocławiu. Karnety, w cenie 179 PLN, można nabyć m. in. tutaj. Bilety jednodniowe kosztują 119 PLN. W dniu rozpoczęcia imprezy ceny wzrosną o 20 PLN.

Nie ma więcej wpisów