Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

 

Ten tydzień należał do Jaia Paula i jego niespodziewanego powrotu („Leak 04-13 [Bait Ones]”). Ale poza tym albumy wydali Yeasayer („Erotic Reruns”), Jamie Cullum („Taller”),  Jambinai („ONDA”), AURORA („Different Kind Of Human [Step II]”), Mannequin Pussy („Patience”) oraz Jonas Brothers („Happiness Begins”). Pojawił się również wydany pośmiertnie krążek Avicii’ego („TIM”).

Zacznijmy od konkretów – Jai Paul is here. Postać, która jeszcze parę lat temu ogłaszana była nowym zbawcą alternatywy i na którego debiut czekało się z drżącymi rękoma, zniknęła z w 2013 roku radarów po wycieku albumu, który w rzeczywistości miał się okazać dotychczasowymi szkicami i niedokończonymi kompozycjami. Teraz Jai oferuje nie tylko odsłuch sławnego „Leak 04-13 (Bait Ones)”, ale i dwa nowe świetne kawałki – „Do You Love Her Now” oraz „He”. Poza tym muzyk zaprezentował w opublikowanym liście dość obszerne wyjaśnienia dotyczące jego zniknięcia. A my dodatkowo zachęcamy do sprawdzenia strony muzyka, bo to dość ciekawe doświadczenie.

Z cyklu: gitarowy powrót, o którym nikt ci nie powie. Ukazał się nowy singiel Girl Band, czyli irlandzkiej noise rockowej grupy, która przed czterema laty zatrzęsła sceną, a skutki ich działalności do teraz są odczuwalne w lokalnym środowisku. Utwór „Shoulderblades”, okraszony fenomenalnym teledyskiem, to absolutna perfekcja gitarowego wyrazu i dowód na to, że kwartet bynajmniej nie wypadł z formy. Album „The Talkies” ukaże się pod koniec września.

Również trzęsie w posadach, ale tym razem na polu elektronicznym, nie kto inny jak Blanck Mass. Autor jednej z naszych ulubionych płyt 2017 roku wraca z nowym singlem, który przetwarza wszystkie jego udane pomysły z poprzednich lat. „House vs. House” zapowiada album „Animated Violence Mild”, którego premiera już w połowie sierpnia. Będzie kolejna płyta roku?

Wraca też Devon Welsh, którego debiutancki album nie był tak porywający, jak chociażby ostatnie wydawnictwo jego ex-grupy, Majical Cloudz, ale my wciąż mamy wiarę na więcej dobrego w solowym wykonaniu. Tym razem otrzymujemy singiel „Faces”, który nie różni się znacząco od dotychczasowej formuły muzyka. Może to dobrze, a może liczyliśmy na więcej. Jesteśmy nieco rozdarci, więc nie podpowiemy, co o tym nagraniu sądzić. Sprawdźcie sami.

Wszyscy, których nie stać na pojawienie się w hiszpańskim Parc del Fòrum, twórcy Primavery przygotowali kolejne wydarzenie, na którym nie zawitacie tym bardziej – Primavera Sound Los Angeles. Pierwsza edycja tego festiwalu odbędzie się w dniach 19-20 września 2020 roku.

A skoro już podjęliśmy temat, to Open’er Festival ogłosił właśnie swojego kolejnego… headlinera? Przez chwilę myśleliśmy, że to dalej końcówka zeszłego roku, ale sprawdziliśmy – to początek czerwca. Na niecały miesiąc przed rozpoczęciem imprezy w Gdyni dowiedzieliśmy się, że do składu tegorocznej edycji dołącza Kylie Minogue. W związku z tym niektórzy pytają, dlaczego w line-upie nie znalazły się Spice Girls oraz Britney Spears. Nie podejmiemy się odpowiedzi i nie zamierzamy się przyznawać, że w tym wypadku pierwsi bylibyśmy pod sceną. Ale to nie wszystko! Zjawi się też grupa Interpol, Lil Skies, Octavian, La Dispute, Missio a na Alter Stage’u zobaczymy i posłuchamy Zamilskiej, Khea, zespołu EABS (gra „Listy do Komedy”), Normal Echo oraz Ziela.

To teraz tak – Róisín Murphy skutecznie podgrzewa atmosferę przed jej letnim występem na chorzowskim Fest Festivalu. Właśnie dostaliśmy od niej house-popową mieszankę w postaci utworu „Incapable” a wyprodukowanego dodatkowo przez Richarda Barratta (DJ Parrot / Crooked Man). To także z tym panem Murphy nagrała swój debiutancki album – „Overpowered”.

Tymczasem w przyszłym tygodniu do odsłuchu zostanie oddany najnowszy krążek Madonny, która robi wszystko, aby kogoś jeszcze sobą zainteresować. Tym razem w ramach promowania „Madame X” otrzymaliśmy teledysk do utworu „Dark Ballet” z udziałem Mykki Blanco aka Joanny d’Arc.

Już mieliśmy pisać, że niby wiemy, że takie przecieki to właściwie nic i nie warto sobie nimi zaprzątać głowy, ale w przypadku Justina Vernona i jego projektu Bon Iver sprawa wygląda inaczej. Otóż po zakończonym ostatnio występie na londyńskim festiwalu All Points East usłyszeć było można nowe utwory grupy, a tego samego wieczora, dzięki wytwórni Jagjaguwar, dostaliśmy też dostęp do nowej strony muzyka nazwanej icommai., gdzie możemy sprawdzić, z kim Vernonowi udało się w ostatnim czasie współpracować. Tymczasem dzień później opublikowano pełne wersje wspomnianych utworów, kolejno „Hey, Ma” oraz „U (Man Like)”. Co dalej? Na razie nie wiemy. Ale cieszymy się bardzo!

Umarł król, niech żyje… Apple Music? iTunes odchodzi w zapomnienie, a wszystko za sprawą Apple’a, który wprowadzi na rynek trzy nowe usługi, w tym jedną związaną z muzyką. I to właśnie Apple Music zastąpi dobrze znany serwis.

Liam Gallagher podzielił się pierwszym od dawna nagraniem, zatytułowanym „Shockwave”. Możecie go sobie posłuchać, ale my chyba pozostaniemy w tej muzycznej rywalizacji w grupie Noela.

Daphni, czyli Caribou, czyli tak naprawdę Dan Snaith ma dla nas nowy utwór, który dodatkowo został przygotowany do DJ setów artysty. „Sizzling” jest pierwszym kawałkiem muzyka od 2017 roku i najprawdopodobniej wejdzie na tracklistę nadchodzącej EP-ki.

Być może nazwisko Lawrence’a Leathersa niewiele wam mówi i to dość niefortunne, że dowiecie się o tym muzyku tylko dlatego, że już nigdy więcej nie będziecie mogli usłyszeć go na żywo. Jazzowy pałkarz, dwukrotny zdobywca nagród Grammy za swoje albumy solowe z 2015 i 2017 roku, został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu. Śmierć była najprawdopodobniej następstwem ataku przeprowadzonego przez jego obecną partnerkę oraz innego mężczyznę. Leathers miał 37 lat.

Nadeszła zmiana. Live Nation Entertainment niczym czarna dziura pochłonęła agencję Go Ahead, odpowiedzialną m.in. za imprezę Enea Spring Break czy parę występów bardziej znanych nazwisk na terenie paru mniejszych lub większych przestrzeni klubowych w naszym kraju. Niektórzy już przewidują, jak wyglądać będą koncerty klubowe, tymczasem Łukasz Minta, współzałożyciel poznańskiej agencji – który, dodajmy, przy wymawianiu tych słów nie miał przystawionego pistoletu do skroni – zapewnia:

Cieszymy się, że będziemy częścią Live Nation i mamy nadzieję, że połączenie naszego zespołu z infrastrukturą Live Nation zapewni polskiej publiczności rozrywkę na długie lata.

Nie ma więcej wpisów