Amerykański zespół odwiedzi Warszawę za niecały miesiąc.

Pisaliśmy o ich ostatniej płycie, wydając ostatecznie całkiem pozytywny werdykt. Właśnie w ramach promocji „Erotic Returns” grupa rusza w trasę. Ten materiał to jednak nie wszystko, co zespół ma w zanadrzu. Przedtem wydał bowiem cztery inne studyjne albumy, a to wszystko w ramach dwunastoletniej obecności na alternatywnej scenie muzycznej.

Pierwsza i zarazem najbardziej chwalona przez krytyków płyta Yeasayer ujrzała światło dzienne w październiku 2007 roku. „All Hour Cymbals” stawiało na psychodeliczne brzmienie, pomieszane z popem i indie rockiem. Materiał budził skojarzenia z takimi grupami jak Grizzly Bear, Deerhunter czy of Montreal. Stamtąd właśnie pochodzą utwory „2080”, „Wait for the Summer” czy „Sunrise”, które niedługo potem weszły do kanonu indie-szlagierów poprzedniej dekady.

Trzy lata później ukazał się album „Odd Blood”, który do worka inspiracji dodał elektroniczne eksperymenty spod szyldu Animal Collective czy taneczne rytmy electropopu. Najbardziej słychać to w singlu „Ambling Alp”, ale takie utwory jak „O.N.E” czy „I Remember” również nie odstają poziomem od reszty płyty.

Wydany w 2012 roku „Fragrant World”, podobnie jak „Amen & Goodbye”, który ukazał się po czterech latach, nie wywołały już takich emocji. Co prawda nie brakowało tam dobrych utworów, ale pojawiło się również sporo przeciętnych kompozycji, rzutujących na przyjęcie tych albumów w całości. Zdecydowanie warto jednak pamiętać o „Reagan’s Skeleton”, „Henrietta”, „I Am Chemistry” czy „Gerson’s Whistle”.

W świetle tej retrospekcji oczekiwanie na jedyny klubowy koncert Yeasayer w Polsce jest jeszcze bardziej niecierpliwe. Jego kres już 7 sierpnia, bo właśnie wtedy grupa wystąpi w Pradze Centrum. Bilety, w cenie 99 PLN, można kupić tutaj. Wydarzenie organizuje agencja Follow the Step.

Nie ma więcej wpisów