Dla jeszcze jakimś cudem niedoinformowanych, Up to Date obchodzi w tym roku 10-lecie swojego istnienia, a my z tego tytułu przypominamy dodatkowo o przynajmniej 10 rzeczach, bez których festiwal nie byłby takim jaki widzimy go teraz. Swobodnie można potraktować je jako 10 powodów, dla których warto się na to wydarzenie wybrać, choć na pewno jest ich 10 razy więcej. Ogólnie: zawsze warto świętować, a najlepiej świętować w tym roku z Up to Date. 

1. Bary mleczne

Jak jeść gdzieś w Białymstoku, to tylko w barach mlecznych, których jest w mieście bez liku. Mleczak, Merino, Podlasie, Topolanka, Tęcza czy Hermes to tylko niektóre miejsca na jedzeniowy tour, gdzie można zasmakować tanich a dobrych pierogów, naleśników, a także regionalnych specjałów bardziej kojarzonych z Podlasiem: kiszki, kartaczy czy przepysznego sękacza. I w tym roku zaglądając do barów białostockiego PSS Społem uczestnicy festiwalu po okazaniu opaski dostają do swojego posiłku kompot gratis. Czy może być bardziej rodzinnie?

Bar Tęcza w Białymstoku / mat. prasowe

2. Dobór artystów

Artyści zapraszani na festiwal nie są przypadkowi i na pewno organizatorzy nie stawiają na przegląd nowych nazwisk z Beatporta.  Każda ze scen zbudowana jest według określonej filozofii i niemalże niezmiennych reguł przeplatania legend z obiecującymi i niezależnymi artystami. Up to Date promuje kulturę techno wyrastającą z podziemi, promując brzmienia zróżnicowane oraz wpływające na edukowanie publiczności oraz zaspakajając jednocześnie jej potrzeby. Świetny set z okazji 10-lecia festiwalu przygotował Dtekk – dyrektor artystyczny wydarzenia: w ciągu dwóch godzin przekrojowo przedstawione zostały brzmienia artystów związanych z Up to Date – jest więc dub techno, electro, minimale, deep techno czy ambienty. Dużo by mówić, ale lepiej posłuchać. Set zaprezentowany został również w Polskim Radio Cztery, gdzie komentowany był przez DJ Czarka oraz Pana Zygmunta – świetnie nastraja na klimat festiwalu, więc tę audycję również serdecznie polecam.

3. Lokalizacja

Od 2016 roku Up to Date ma miejsce na terenie krytych parkingów stadionu przy ul. Słonecznej w Białymstoku. Nowa miejscówka to zupełnie inny rodzaj przestrzeni niż ta, do której publiczność przyzwyczaiła się przez ostatnie sześć lat na Węglowej. Niemniej jednak przestrzeń pasuje do festiwalowej energii, a organizatorzy naprawdę sprytnie ją zaaranżowali. Czasy przejścia między scenami są tak krótkie że można spokojnie mierzyć je stoperem, a industrialne betonowe wnętrza też podbijają vibe festiwalu. Wcześniejsze edycje odbywały się w TCK Węglowa przy ul. Węglowej (w Magazynach na Węglówce), które technicznie nie spełniały już wymagań organizatorów. 

Parkingi stadionu w Białymstoku – lokalizacja festiwalu / mat. prasowe

4. Pozdro Techno

Nie byłoby Up to Date bez Pozdro Techno. Podobno zrodziło się spontanicznie: zostało użyte jako pozdrowienie w mejlu jednego z organizatorów – Dtekka. Potem jak kula śniegowa wskoczyło w social media i zaczęło wchodzić do języka, stając się częścią lifestyle’u, okrzykiem bojowym, a także kolekcją ubrań związanych z festiwalem. Kolekcja Pozdro Techno Classic to proste koszulki, klasyczne bluzy i torby, a Pozdro Techno De Luxe to limitowane i unikatowe produkty, których bazą są ciuchy z lumpeksu upgrade’owane do poziomu odjechaności na poziomie kurtki z dywanem na plecach czy sprejowanymi dresami z Adidasa. To świetna myśl ekologiczna i jednocześnie fantastyczny pomysł na sprawienie sobie pamiątki z festiwalu, w której można lansować się też poza Białymstokiem.

5. Inicjatywy Up to Date poza miastem

Up to Date pozwolił o sobie przypomnieć również poza granicami Białegostoku, organizując przeróżne inicjatywy w miastach rozsianych po całej Polsce. Przed swoim właściwym jubileuszem można było zasmakować festiwalu na specjalnych warm upach we Wrocławiu (kwiecień) oraz Warszawie (czerwiec), a także sprawdzić jak brzmi Pozdro Techno Sound System w warunkach imprezowych organizowanych w sekretnych miejscach, co dodawało samym wydarzeniom sporo tajemniczości i wzbudzało ekscytację. Festiwal jest też obecny na targach Audioriver w Płocku, a także podjął się współpracy z festiwalem Unsound, czego efektem było trzydniowe wydarzenie w klubie Jasna 1 w Warszawie (kwiecień 2018).

6. Mural „Wyślij Pocztówkę do Babci”

Akcja „Wyślij pocztówkę do babci”, będąca od kilku edycji znakiem rozpoznawczym festiwalu, cieszyła i cieszy się takim powodzeniem, że organizatorzy postanowili rozwinąć ją w dynamiczny sposób i dać jej zaistnieć w tkance miejskiej. Efektem ich poczynań jest piękny mural, stanowiący ciąg dalszy działań społecznych Up To Date. W roli głównej wystąpiła Pani Eugenia, która bardzo emocjonalnie zareagowała na widok muralu ze swoim udziałem. „Niech to również będzie zachęta i inspiracja dla innych – i twórców, i sponsorów – by wspólnie (starać się) zmieniać ten coraz bardziej zagmatwany świat!” – powiedzieli organizatorzy festiwalu.

Mural / mat. prasowe

7. Miasto

Nie da się ukryć, że Up to Date sukcesywnie wpływa na pozytywny wizerunek miasta, w którym się odbywa oraz na promocję województwa podlaskiego, które na przestrzeni dziesięciolecia znacznie się rozwinęło. Miasto bogate jest w różne architektoniczne i historyczne smaczki oraz swoisty podlaski folklor. Sporo tu duchologicznego modernizmu socjalistycznego: warto zobaczyć dom handlowy Central czy budynek Miastoprojektu Białystok. Z kolei białostocki Społem jako jeden z niewielu przetrwał transformację w niemal nienaruszonym stanie i jako prywatna spółka funkcjonuje do dziś, prowadząc zarówno sklepy bogate w lekką nutę czasów minionych, jak i cieszące się powodzeniem restauracje (patrz punkt 1: bary mleczne). Odważni mogą przejechać się też pod mural Zenka Martyniuka z zespołu Akcent. 

Dom Handlowy Central / mat. prasowe

8. Świetne filmy promocyjne

Tym, co wyróżnia festiwal, jest na pewno jego niebanalna i niesztampowa promocja. Dzięki niej zaczęłam pałać sympatią do festiwalu na długo zanim zaczęłam na niego jeździć. Zamiast powielania kalek o sztucznie napędzanym życiu europejskiego imprezowicza, Up to Date dowcipnie lansuje gwarę polskiego dresa czy siłę więzi rodzinnych. Spoty promujące festiwal są poruszające, a bohaterowie w nich występujący to nie gwiazdki youtubowego i blogerskiego półświatka, ale najczęściej organizatorzy i ich bliscy (na przykład spot “Bagaż życia”), zaangażowani oczywiście w tworzenie festiwalu. Był też Profesor Jan Miodek analizujący znaczenie wyrażenia “Pozdro techno” oraz emeryci obrazowo opisujący gatunki i artystów występujących na festiwalu. Spoty festiwalu produkowane są własnym sumptem, a ich autentyczność jest nie do podrobienia.

9. „Aptudejtowy” Maluszek

Niech wstydzi się ten, kto był na festiwalu, a nie zrobił sobie zdjęcia z maskotką Up to Date – samochodem Maluch, który co roku występuje w innej kolorystyce, związanej z barwami edycji i prezentuje różne stadia stuningowania. Jesteśmy ciekawi jak zaprezentuje się w tym roku.

Maska Malucha / mat. prasowe

10. PLUR

Peace, Love, Unity, Respect to filozofia, którą festiwal propaguje i wspiera od niepamiętnych czasów. Up to Date był, jest i będzie przestrzenią przyjaźni i miłości, gdzie nie ma miejsca na agresję i ciemne emocje, przestrzeń w której każdy może czuć się swobodnie i bezpiecznie. Festiwal w pełni reprezentuje kulturę, która wyrosła na wzajemnych szacunku i tolerancji – warto o tym pamiętać szczególnie po przykrych wydarzeniach na lipcowej paradzie równości w Białymstoku, które nie powinny mieć w ogóle miejsca  – “nie ma zgody na szarganie oraz jawną przemoc, która służy do niszczenia, tłamszenia i upokarzania.” 

Nie ma więcej wpisów