Impreza wraca na mapę warszawskich multilokacyjnych festiwali po roku przerwy, od razu zaliczając jedne z najlepszych bookingów roku.

Agencja Distorted Bookings, która przynosi Polsce wielu świetnych artystów, co roku ma zwyczaju zbierać swoje jesienne zdobycze pod szyldem festiwalu Distorted. W ubiegłym roku taki zabieg się niestety nie udał, bo na jesień nie przypadało zbyt wiele koncertów. Teraz koniunktura się odwróciła i warszawska organizator może pochwalić się serią liczącą dziewięć ciekawych wydarzeń.

W piątek, 13 września, odbyło się before party przed festiwalem, które uświetnili SKY i HTRK. Koncert ważnej dla sceny australijskiej grupy niemal się wyprzedał, a klimat dusznego Pogłosu po brzegi wypełnionego ludźmi lekko kołyszącymi się do minimalistycznej melancholii HTRK pozytywnie nastroił przed dalszą częścią festiwalu. Ten rusza już 11 października, kiedy to, również w Pogłosie, wystąpi dobrze znany polskiej publiczności Sean Nicholas Savage. Kanadyjczyk współpracuje z polskimi artystami (m. in. z Adamem Byczkowskim aka Better Person), często gra w kraju i jeszcze częściej dzieli się z fanami nowym materiałem. Już jakiś czas temu złamał barierę dziesięciu albumów, a aktywny jest tylko nieco ponad dekadę. W Warszawie podzieli się przede wszystkim piosenkami ze swojego najnowszego albumu „Screamo”, na którym, bez zaskoczeń, sophisti-pop przeplata się z hypnagogic popem i soulem.

Niedługo potem po raz pierwszy w Warszawie zagra zespół The Love Coffin. O wschodzących gwiazdach z Danii krąży opinia, że grają świetne koncerty i wszystko wskazuje na to, że to prawda. Gdy w twórczości jednego zespołu łączy się noise, shoegaze i post-punk, efekt zawsze jest co najmniej dobry. Warto przekonać się o tym osobiście, by potem nie żałować, że przegapiło się zespół przed wybuchem popularności.

Kolejny festiwalowy weekend ubogacą aż trzy interesujące koncerty. Lubomyr Melnyk, minimalistyczny kompozytor ukraińskiego pochodzenia oraz wieloletni współpracownik m. in. Ólafura Arnaldsa, twórca Continuous Music i oficjalnie najszybszy pianista świata. Wielka osobistość, która lubi odwiedzać Polskę i z przyjemnością zagra w Studiu Koncertowym Polskiego Radia. Również często do kraju przyjeżdża Sóley, Islandka, która od lat czaruje swoim art popem słuchaczy z całego świata. Niedawno oddawała się macierzyńskim obowiązkom, co skutkowało chwilową przerwą w muzycznej aktywności, teraz jednak wraca do nagrywania i w planach ma nową płytę. Być może to Josin jest z tego grona najmniej znana, ale jej talent najlepiej świadczy o tym, że ten stan rzeczy powinien się zmienić. Sama układa teksty, komponuje i produkuje, miała też okazję supportować wspomnianą Sóley podczas jej poprzedniej polskiej trasy. Jej pierwszy samodzielny koncert miał się odbyć w lutym, ale został przesunięty właśnie na październik, bo artystce zależało na możliwości zaprezentowania swojej debiutanckiej płyty „In the Blank Space” w całości.

W programie znalazło się również miejsce na dwa wyjątkowe polskie akcenty. Po pierwsze Trupa Trupa, czyli rodzimi reprezentanci Sub Pop, którzy często koncertują za granicą i ciągle są doceniani przez międzynarodowe media. Zagrają w ramach premiery albumu „Of the Sun”, który ukazał się w połowie września i jak na razie zbiera same dobre recenzje (Pitchfork, The Quietus, Clash Magazine, Mojo). Premierowy materiał dostarczy też Piernikowski, połowa duetu Syny, który nagrał swój drugi solowy album „The best of moje getto” z udziałem gości, m. in. Kasi Kowalczyk z Coals czy Brodki. Płyta ukaże się już 17 października nakładem Asfalt Records.

Przedostatnie wydarzenie festiwalu to jednocześnie największa bomba. Boy Harsher, czyli amerykański duet, który w worku swoich inspiracji trzyma minimal synth, EBM, coldwave i industrial techno, pojawi się na jedynym klubowym koncercie w Polsce w ramach prawie w całości wyprzedanej trasy promującej album „Careful”. Ta płyta, po serii EP-ek i debiutanckim albumie, przypieczętowała pozycję zespołu jako jednego z najciekawszych zjawisk na scenie mrocznej elektroniki, a zarazem pokazała, że algorytmy YouTube, tak często proponujące swego czasu utwór „Pain”, wcale się nie myliły.

Na zakończenie imprezy wystąpi eksperymentalny projekt Kap Bambino. Nieokiełznani Francuzi nie szczędzą swoim słuchaczom ekstremalnych doświadczeń, a żywiołowe koncerty są na pewno jednym z nich. Do Polski przyjadą promować wydany po siedmiu latach przerwy album „Dust, Fierce, Forever”, na którym romansują z electroclashem i futurystycznym electropopem.

Bilety na Distorted Festival można nabywać przede wszystkim na platformie Going. Niektóre z nich są już na skraju wyczerpania, więc lepiej zaopatrzyć się w wejściówki odpowiednio wcześniej. Tak prezentuje się pełna rozpiska festiwalu:

11.10 Sean Nicholas Savage, Pogłos, Warszawa
17.10 The Love Coffin, Chmury, Warszawa
24.10 Lubomyr Melnyk, Studio Koncertowe Polskiego Radia, Warszawa
26.10 Sóley, Studio Koncertowe Polskiego Radia, Warszawa
27.10 Josin, Pogłos, Warszawa
06.11 Trupa Trupa, Pogłos, Warszawa
13.11 Piernikowski, Hydrozagadka, Warszawa
30.11 Boy Harsher, Niebo, Warszawa
06.12 Kap Bambino, Pogłos, Warszawa

Nie ma więcej wpisów