Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

Lista wyczekiwanych premier z tego tygodnia jest tak długa, że aż nie wiemy od czego zacząć. Podpowiadamy jednak, że powinniście wysłuchać albumów: Battles („JUICE B CRYPTS”), Foals („Everything Not Saved Will Be Lost (Part 2)”, Caroline Polachek („Pang”), Floating Points („Crush”),  Jacques Greene („Dawn Chorus”), clipping. („There Existed an Addiction to Blood”), Mando Diao („BANG”), Nils Frahm („All Encores”), Vancouver Sleep Clinic („Onwards to Zion”), Jimmy Eat World („Surviving”), Piernikowski („The best of moje getto”), Hovvdy („Heavy Lifter”).

Miał być nowy album, nie było. Będzie za to film. I być może album. Tak w skrócie można posumować dotychczasowe wydawanie krążka „Jesus is King” przez Kanye Westa. Wydawnictwo, które miało mieć swoją premierę pod koniec września, nie zostało zaprezentowane, i wiele wskazuje na to, że ostateczna premiera kolejnego dzieła odbędzie się w dniu premiery filmu o tym samym tytule – 25 października. Możecie też dołączyć do fesjbukowego wydarzenia dotyczącego próby sprowadzenia filmu do polskich kin.

Tymczasem Edyta Bartosiewicz także każe na siebie czekać. W październiku 2013 roku ukazał się jej album „Renovatio”, jednak na horyzoncie następcy brak. Mamy nadzieję, że nie będziemy czekać ponad 14 lat na kolejny krążek. Póki co zostaje nam zapoznanie się z nowym utworem artystki, zatytułowanym „Cyrk”.

A skoro przy teledyskach jesteśmy, to polecamy sprawdzić roztańczone video Lost Frequencies do utworu „Paninaro” oraz szał ciał w równie niestandardowej scenerii w teledysku do kawałka „Change” od Hercules & Love Affair.

Przy tej okazji obejrzeć możecie również teledysk do nowego, trzeciego w tym roku utworu Katy Perry – „Harleys in Hawaii”. Tytuł mówi wszystko, a jeśli znacie Perry, to możecie się spodziewać, jak mniej więcej brzmieć będzie sam singiel. Jeśli ktoś jednak lubi spokojne, nienachalne popowe rytmy wpadające w pościelowe r’n’b, powinien być zadowolony.

Jeśli chodzi o nowe single, to nie wypada wręcz nie wspomnieć o naszych ulubionych underdogach z Wolf Parade. Po ponad dwóch latach od wydania albumu „Cry Cry Cry” grupa powróciła z całkiem standardową (czyli dobrą) kompozycją „Against the Day”. Ponadto w marcu przyszłego roku Kanadyjczycy wybiorą się do Europy, odwiedzając Holandię, Niemcy, Szwajcarię, Luksemburg, Francję, Belgię, Anglię i Irlandię.

Lubimy pana Christian Löffler i ten pan chyba lubi nas. Niedawno muzyk pojawił się na Fest Festivalu, ale w grudniu wróci, aby stanąć za konsoletą w krakowskim Zet Pe Te. To już 12 grudnia. Natomiast w przyszłym roku, 28 i 29 kwietnia, pojawi się kolejno w poznańskiej Tamie i warszawskim Palladium. Wszystko to w ramach trasy promującej zapowiedziany na 2020 rok album „Lys”. Bilety można już nabywać.

Wspominaliśmy już też o nowym projekcie Perfume Genius – „The Sun Still Burns Here”. Tym razem donosimy o kolejnym fragmencie nagrań, które są częścią produkcji, w postaci „Pop Song”

Znani z Animal Collective Avey Tare i Geologist udostępnili w ostatnich dniach swój nowy, 21-minutowy utwór „Autumn Rites”. Jest to b-side udostępnionego w sierpniu singla „Summer Blaze” pochodzącego ze zbioru „New Psycho Actives Vol. 2”, którego pierwsza część pojawiła się w 2015 roku.

Porches (znany też jako porches.) zaprezentował nowy utwór, pierwszy od czasu albumu „The House” z zeszłego roku. Kawałek nazywa się „rangerover” i możecie w nim również usłyszeć Deva Hynesa z Blood Orange. A jeśli chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o samym projekcie Aarona Maine, jego wytłumaczenie możecie poczytać tutaj.

A na koniec apel do wszystkich artystów, jak i ludzi w ogóle: nie lajkujcie, nie szerujcie i nie śmiejcie się z odcinka Sout Park dotyczącego cenzury w Chinach. Przestrzega DJ i producent Zedd, którego spotkał los permamentnego banu z powodu podobnych aktywności. Niestety na obecną chwilę nie dostaliśmy informacji, co to oznacza w praktyce, ale lepiej mieć się na baczności. A sam odcinek zatytułowany „Band in China” oczywiście polecamy.

Nie ma więcej wpisów