Rusza festiwal nazwisk, a następnymi w kolejce są FEST Festival. Chorzowska impreza właśnie ujawniła, kogo możemy się spodziewać w przyszłym roku, podczas drugiej edycji wydarzenia. Pierwszym healinerem zostaje James Bay, ale w line-upie znajdziemy również zespół Nothing But Thieves, Sigrid, Denzel Curry oraz Left Boy.

Najważniejszą, póki co, gwiazdę festiwalu znać możecie chociażby z dość popularnego utworu „Let It Go”, który spowodował wokół niego większy zamęt. Niespełna trzydziestoletni Bay jest brytyjskim songwriterem, mającym na swoim koncie wydane w 2015 roku „Chaos and the Calm” oraz trzy lata później „Electric Light”, które  w pop-rockowych konwencjach. Za swój debiut otrzymał brytyjską nagrodę „Critics’ Choice”, a w 2016 wygrał statuetkę Best British Male Solo Artist w ramach Brit Awards.

Również z Wysp i także w bardziej gitarowych klimatach przedstawiają się panowie z Nothing But Thieves. Młody, rockowy kwintet działa od 2012 roku, charakteryzują ich mocne riffy oraz głos wokalisty, Conora Masona, a najlepszym potwierdzeniem tego, jak działa ich muzyka, niech będzie fakt porównywania ich stylistyki do zespołów takich jak Foals, The Neighbourhood czy Royal Blood. W 2017 roku wydali swój drugi album „Broken Machine” i wiele wskazuje na to, że na FEST zespół przybędzie z zupełnie nowym materiałem. Polskim słuchaczom swój materiał NBT przedstawili dwa lata temu podczas festiwalu Woodstock.

Ale załoga FEST nie zapomina również o tych, którzy wolą nieco spokojniejsze, bardziej elektro-popowe klimaty. Dla tych z pewnością dobrą opcją będzie Sigrid, czyli Sigrid Solbakk Raabe. Młoda gwiazda z Norwegii w ostatnim roku wdarła się na listy przebojów hitami „Don’t Kill My Vibes” i „Sun”, a w marcu tego roku wydała swój debiutancki album – „Sucker Punch”. Jak sama mówi: chyba zawsze najbardziej inspirowały mnie po prostu świetnie napisane, popowe piosenki. Liczący więc na popową beztroskę, ale i chwilę zadumy, jej występ zadowoli.

No to jeszcze hip-hop. A tam Denzel Curry, postać barwna i ważna w amerykańskim środowisku hip-hopowym. Jego bogata dyskografia (od 2013 roku muzyk wydał 6 albumów) pełna jest dynamicznych tracków, oscylujących gdzieś w trapie czy surowym industrialu. Artysta w 2016 roku znalazł się w gronie wybieranych przez magazyn XXL Freshman-ów, czyli najbardziej obiecujących raperów, a tegoroczny lonplay „Zuu” potwierdza jego mocną pozycję. W Parku Śląsku usłyszeć będzie można również innego rapera – Ferdinand and Left Boy, który wystąpi w Polsce po raz pierwszy. Austriacki raper, DJ i producent eksperymentuje z rapem, future popem, electro, dubstepem oraz drum and bass.

Warto przypomnieć, że ogłoszono wydłużenie nadchodzącej edycji wydarzenia do 3 dni. FEST Festival 2020 odbędzie się więc w dniach 13-15 sierpnia. Już teraz możecie nabyć swoje wejściówki – trzydniowe bilety to koszt 349 zł (oferta do 31.12.2019 lub do wyczerpania puli biletów), a bilety jednodniowe to koszt 229 zł.

Nie ma więcej wpisów