Artysta wyprzedał jeden koncert, więc postanowił zagrać dwa wieczory z rzędu. A to wszystko już za miesiąc.

Devendra Banhart jest w Polsce bardzo lubiany. Ostatnio wystąpił tutaj w ramach OFF Festivalu w 2016 roku, kiedy to promował album „Ape in Pink Marble”. Teraz powraca na koncert klubowy, w dodatku niejeden i z nową płytą. Nosi ona tytuł „Ma” i ukazała się w połowie września. To kolejna odsłona wyciszonego Devendry, czyli powolne, starannie zaaranżowane utwory, do słuchania w skupieniu i zadumie, ale nie bez elementów żywszych, jak zwykle u Banharta bardzo charakterystycznych, a momentami wręcz dziwnych.

Artysta w wyjątkowo pokręcony sposób podchodzi do songwritingu. W jego twórczości często odbijają się hippisowskie echa, stojące na równi z mrocznymi balladami. Niektóre hiszpańskie teksty pozwalają wydobyć z piosenek dodatkowe emocjonalne warstwy, którymi Devendra potrafi bardzo umiejętnie żonglować. Między innymi dlatego artysta zyskał miano jednego z najoryginalniejszych songwriterów ostatnich dwóch dekad.

Devendra Banhart wystąpi w warszawskim klubie Palladium 21 i 22 stycznia. Bilety dostępne są tylko na pierwszy z tych koncertów. Można je kupić w cenie 119 PLN m. in. tutaj. Jako support wystąpi Vetiver. Wydarzenie organizuje agencja fource.pl.

Nie ma więcej wpisów