Długo trzeba było czekać na debiutancki album Lor, ale po jego wydaniu aktywność studyjna dziewczyn wzrosła jeszcze bardziej.

Od premiery „Lowlight” nie zdążył minąć rok, a Lor mają już dla nas kolejny studyjny materiał. Tym razem jest to EP-ka, która nosi tytuł „Sunlight”. Zespół dalej się więc kręci wokół tematu światła, tym razem idąc w znacznie radośniejszą stronę.

Siedem utworów (w tym trzy interludia) i szesnaście minut. W każdym tytule znalazło się miejsce na słońce, czasem umieszczone w sprytny sposób. Materiał brzmi lekko, nie tylko dzięki wyjątkowo zwiewnym aranżacjom, ale również przez zsamplowane śmiechy i rozmowy, które dają dużo przestrzeni i oddechu, sprawiając jednocześnie wrażenie obcowania bardziej z demem niż z profesjonalnie nagranym materiałem.

To dało zespołowi zacznie więcej wolności. Przejawia się ona choćby w radosnym „bye bye, sun francisco” czy w żywym „sun#2”, nagranym we współpracy z runforrest. Do tego utworu powstał również teledysk, swoim stylem idealnie pasujący do utworu. Za klip odpowiada Jadwiga Ligęza. Zespół po premierze EP-ki miał ruszyć w trasę, koncerty zostały jednak odwołane. Czekamy więc na nowe daty i delektujemy się kwadransem słonecznych promieni.

Nie ma więcej wpisów