Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

Mamy nadzieję, że pamiętacie aby dalej działać zgodnie z akcją #zostańwdomu. Nie jest to jednak trudne, gdy ma się w streamingu nowe albumy. Tym razem swoje płyty przedstawili Quebonafide („Romantic Psycho”) [płyta ma premierę dzisiaj, jednak do odsłuchu online trafi niedługo], Dawid Grzelak („Rok od wydarzeń w Londynie” EP), James Righton („The Performer”), Christian Löffler („Lys”), Låpsley („Through Water”), Skalpel („Highlight”),  The Weeknd („After Hours”), Alicia Keys („Alicia”),  Adam Lambert („Velvet”), TOKiMONSTA („Oasis Nocturno”), Morrissey („I Am Not A Dog On A Chain”), Beatriz Ferreyra („Echos +”), Haru Nemuri („Lovetheism”), Shamir („Cataclysm”), J Balvin („Colores”), The Party Is Over („Pluton” EP) i Rosalie. („IDeal”).

Shura wydała co prawda całkiem niedawno swój sophomore, jednak nie znaczy to, że nie potrzebujemy od niej więcej dźwięków. Dlatego zaprezentowała światu swój numer „Elevator Girl” nagrany wraz z raperką Ivy Sole, którą możecie kojarzyć choćby z kawałka „Dream Girl”.

Coraz bardziej nie możemy się doczekać nowego albumu Perfume Genius. Odpowiedzialny za projekt Mike Hadreas zapowiedział „Set My Heart on Fire Immediately” na 15 maja, publikując jednocześnie utwór „Describe”, a teraz otrzymujemy „On The Floor”. No to na parkiet.

Coś się dzieje, choć do końca nie wiadomo co. W ostatni weekend na stronie donaldgloverpresents.com pojawił się stream kilku utworów, które wyglądały na nowy album Childish Gambino. Nagrania szybko jednak zniknęły i zostały zastąpione znanymi utworami artysty, w tym kawałkiem „Feels Like Summer”. Od jakiegoś czasu Glover przymierzał się do wydania nowego albumu, jednak z racji pracy nad swoim serialem „Atlanta”, plany wydawnicze zostały przesunięte. To nie pierwszy raz zmiany decyzji artysty, który wcześniej wspominał o zakończeniu kariery muzycznej po wydaniu albumu „Awaken, My Love!”, a następnie zmianie swojego pseudonimu artystycznego.

Tymczasem Fiona Apple. Już w zeszłym roku nawiązywała do tego, że następca albumu z 2012 roku jest na ukończeniu, jednak nie dostaliśmy żadnych poważniejszych informacji w temacie. Teraz, za sprawą wywiadu w The New Yorkerze, wiemy, że „Fetch the Bolt Cutters” składa się z 13 nowych utworów i został nagrany w jej własnym domu oraz wyprodukowany przez nią samą. Tytuł nowego wydawnictwa nawiązuje do brytyjskiego serialu „The Fall” (który swoją drogą polecamy).

Każdy przykład dobrego polskiego popu należy nagłaśniać. Jest go znacznie więcej, niż wydaje się malkontentom, ale wciąż za mało. Dlatego z chęcią wsłuchujemy się w twórczość Sabiny Szewczyk. „Lupa” to przyzwoicie wyprodukowany i dobrze zaśpiewany singiel przedstawiony w czysto piosenkowej formie. Czyli popowa esencja.

Już 26 marca dostaniemy kolejny album Otsochodzi – „2011”. Po bardzo słonecznym singlu „Pada”, poznaliśmy „$ Class” będący ostatnim przedpremierowym utworem zapowiadającym płytę. Tym razem stylistyka ponownie się zmienia. Poza tym poznaliśmy gości, którzy zasilą 15 nowych kawałków. Są to Rosalie., Young Igi, Szopeen, Julian Uhu, OKI i DJ Phunk’ill.

The Avalanches chyba na dobre powrócili przed czterema laty z albumem „Wildflower”, czego potwierdzeniem pojawiające się od kilkunastu miesięcy informacje o nowym krążku na horyzoncie. Ten, nazwany jeszcze album, pewnie pojawi się w najbliższych miesiącach. Nim to nastąpi poznajemy jednak utwór „Running Red Lights”, w którym gościnnie pojawiają się Rivers Cuomo z Weezera oraz raper Pink Siifu.

A Kanadyjczycy z dvsn powrócą w kwietniu. „A Muse in Her Feelings”, trzeci album duetu, pojawi się już 17 kwietnia dzięki OVO Sound. Otrzymaliśmy też nowy singiel, w którym pojawia się Snoh Aalegra – jest nim „Between Us”.

MGMT chyba nie mają w planach wychodzić z formy. W zeszłym roku wydali singiel „In the Afternoon”, który z miejsca wskoczył do rocznej topki, teraz dopełniają dzieła jego stroną B: utworem „As You Move Through The World”. To nie jest MGMT jakie znamy, ale jest to MGMT bardzo dobre. W jednej etiudzie łączy się drone, breakbeat, ambient, psychodelia, progresywna elektronika i kto wie, co jeszcze. Oby był z tego album, bo czegoś takiego właśnie nam trzeba.

Tymczasem Thundercat zaprezentował nowy utwór. A jest to premiera szczególna, bo poświęcona zmarłemu w 2018 roku Mac Millerowi. Kawałek „Fair Chance” nagrany został z udziałem Ty Dolla $ign. Nagranie zwiastuje zapowiadany na 3 kwietnia album „It Is What It Is”. Do tej pory poznaliśmy dwa jego fragmenty – „Black Qualls” oraz „Dragonball Durag”.

A skoro już jesteśmy przy Macu Millerze. W styczniu ukazał się pośmiertny album muzyka, „Circles”, który zalecamy nadrobić. Jest ku temu okazja, bo na streaming trafiły właśnie dwa dodatkowe numery, które nie zmieściły się na podstawowej wersji albumu – „Right” oraz „Floating„. Utwory po raz kolejny pokazują, jak bardzo rozwijał się w swojej twórczości raper. Polecamy sprawdzić.

Mogliście słyszeć o JASSS, mogliście o niej nie słyszeć. Ale w tym drugim przypadku przegapiliście jedną z elektronicznych płyt dekady, czyli „Weightless”. Od jej premiery minęły trzy lata. Teraz producentka wraca z nowym podwójnym singlem. „Whities 027” to potężny techno trance, w którym nie ma miejsca na kompromisy i chwilę oddechu. Jeśli tęsknicie za klubowymi imprezami, to „Turbo Olé” (strona A singla) nadrabia to z nawiązką. Jasne, trzeba zostać w domu, ale tańczenie po pokoju to zajęcie równie dobre jak binge-watching HBO GO.

O Nothing But Thieves pewnie każdy zdążył już zapomnieć. A jednak warto odkurzyć swoją pamięć, bo panowie po raz kolejny prezentują dawkę straightforward rock music. „Is Everybody Going Crazy?” to po prostu przyjemne gitary, bez zaskoczeń i udziwnień, ale zrealizowane w odpowiedni sposób.

Były wielkie plany, ale na nich się skończyło. Pitchfork Music Festival, który do tej pory odbywał się w Chicago oraz w Paryżu, zapowiedział się na odwiedzenie Berlina, gdzie, jak mogło się wydawać, mógł wpasować się w mapę festiwalową. A jednak z racji panującego na świecie zagrożenia zdrowia i życia, związanego z panującym nam królem koronawirusem, wydarzenie zaplanowane na 8-9 maja tego roku, zostało anulowane. Decyzja została podyktowana względami bezpieczeństwa. Podczas pierwszej edycji PMF Berlin mieli zagrać m.in. HVOB, Kelly Lee Owens, Modeselektor, Okay Kaya, Tim Hecker czy Soap&Skin.

To jeszcze inne smutne newsy – we wtorek ogłoszono anulowanie obchodzącego właśnie swoje 50-lecie festiwalu Glastonbury. Tym samym możemy brytyjską imprezę dodać do listy odwołanych wydarzeń, wśród których do tej pory znalazły się SWSW czy Tomorrowland Winter. Dodatkowo, tegoroczny Eurovision Song Contest został odwołany a Rotterdam będzie gościć fanów konkursu w 2021 roku.

Tymczasem Open’er Festival ogłosił kolejną gwiazdę tegorocznego widowiska – będzie to grupa The Killers. Jednocześnie na profilach social media festiwalu pojawiła się informacja o monitorowania stanu zagrożenia uniemożliwiającego odbycie się imprezy. Na razie możemy liczyć na to, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem.

Nowych artystów, tym razem z liczbie 30-stu, ogłosił Colours of Ostrava. Dołączyli oni do ogłoszonych już wcześniej chociażby The Killers, Sigrid, LP i Darkstar. W tym roku impreza odbędzie się w dniach 15-18 lipca.

To na koniec koronawirus w wersji light, czyli wszelkiego rodzaju okołomuzyczne odniesienia do pandemii. Taki Liam Gallagher okazał się być każdym z nas, myśląc, że został zarażony. Tak naprawdę jednak okazało się, że po prostu w jego domu jest zbyt ciepło. Nieco gorzej może być w przypadku Caroline Polachek, która izoluje się od świata, podając, że rzeczywiście mogła zachorować, jednak z racji braku wystarczającej liczby testów, nie jest tego pewna. Naczelny guru nastolatek, Jared Leto, dowiedział się o sytuacji na świecie w ostatni poniedziałek, kiedy wrócił z – a jakże – prawie dwutygodniowej sesji medytacyjnej, podczas której był odcięty od mediów. Tymczasem Bono napisał balladę koronawirusową dla Włoch, które najwyraźniej nie wycierpiały wystarczająco. No i jeszcze polski punkt widzenia, który opisał… Skiba. Nie sądziliśmy, że kiedykolwiek powołamy się na aktywność tego muzyka, ale jednak musimy dołączyć do pytania: płaczący mainstreamowi artyści, czy ładnie płakać tak?

A na koniec, z racji setnego numeru, dziękujemy za bycie z nami. To już prawie trzy lata, kiedy w naszym cyklu #cosłychać informujemy Was o tym, co dzieje się w muzyce. Mamy nadzieję, że nasze podsumowania czytacie z przyjemnością.

Redakcja musicis.pl

Nie ma więcej wpisów