Od powrotu po sześcioletniej przerwie GRABEK nie daje o osobie zapomnieć. Trudno mieć mu to jednak za złe, kiedy w zamian dostaje się TAKĄ muzykę. Niemal równo dwa lata po wydaniu wyczekiwanej „Day One” artysta poszedł za ciosem i już za chwilę wydaje kolejny album „imagine landscapes”.

Czwarty w dorobku GRABKA krążek to, jak sam zapowiada, „Skromna próba znalezienia przez artystę wytchnienia w naszym destrukcyjnym uzależnieniu od pędu życia”. Płyta ma zachęcać nas – słuchaczy – do wejścia w jego świat. Świat widziany oczami artysty podczas procesu twórczego. Można więc spodziewać się spodziewać się soundtracku do tych wszystkich obrazów, które mamy w głowie, a których nie umiemy opisać.

Po raz pierwszy GRABEK trafia pod skrzydła zagranicznego labelu. „imagine landscapes” ukaże się pod szyldem {int}erpret null, wytwórni założonej przez Marka McGlincheya i Mirzę Ramica, znanego z projektu Arms And Sleepers.

Premiera płyty „imagine landscapes” już 24 kwietnia.

Nie ma więcej wpisów