Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

A w tym tygodniu naszym głównym tematem stają się następstwa wydarzeń z Minneapolis w USA, w których 25 maja George Floyd został zamordowany przez funkcjonariusza policji. Wszystko to działo się w biały dzień, a nagranie z zarejestrowanego wydarzenia zostało opublikowane w sieci.

Najpierw sprawdźmu jednak nowości wydawnicze. Od dzisiaj do przesłuchania zostały udostępnione nowe EP-ki od Nicka Lowe („Lay It On Me”), Flatbush Zombies („now, more than ever”). Natomiast kolejne pozycje albumowe w swoich dyskografiach dodali: Brigid Mae Power („Head Above The Water”), LA Priest („GENE”), Sonic Boom („All Things Being Equal”), Rolling Blackouts Coastal Fever („Sideways To New Italy”), Amnesia Scanner („Tearless”). Wcześniej w tym tygodniu album wydała Okay Kaya („Surviving Is The New Living”) a Run The Jewels, których czwarty album („RTJ4”) ukazał się w środę – dwa dni wcześniej niż planowano – i został opublikowany na stronie duetu do pobrania za darmo.

W miniony wtorek branża muzyczna dołączyła się do akcji #blackoutthusday ✊, tworząc #TheShowMustBePaused. Część portali muzycznych postawiła na uwolnienie sieci od zbędnych informacji poprzez brak publikacji newsów i działań promocyjnych czy artystycznych – co miałoby skupić uwagę czytelników na akcjach protestacyjnych i sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Do tego dołączyły się również wytwórnie, takie jak choćby Geffen Records, Third Man Records czy Capitol. Również część festiwali oraz artystów nie pozostała bierna, publikując na swoich zdjęciach profilowych czarne kwadraty oraz specjalne oświadczenia.

Korporacjom można zarzucić wiele. Także to, że wykorzystują każdą okazję, aby wpisać się w pewne trendy i przymilić się do kolejnych grup społecznych. Nie można twierdzić, że w jakiś właściciele i zarządcy nie podzielają publikowanych przez zespół PR-owy oświadczeń. Czasami jednak nie można oprzeć się wrażeniu, że to wszystko właśnie… taktyka public relations. Jak ocenić wypuszczenie przez Spotify momentu ciszy trwającego 8 minut i 46 sekund (czas trwania rażącego nadużycia siły przez Dereka Chauvina wobec Floyda)? Niesmaczne? Potrzebne? Odpowiedzcie sobie sami. Tymczasem tak we wtorek wyglądała strona serwisu SoundCloud.

A dobrą rozpiskę tego, co tak naprawdę zrobiły w tym dniu muzyczni giganci wydawniczy i korporacje, znajdziecie w artykule „What Major Music Companies Actually Did on “Blackout Tuesday”” opublikowanym przez serwis Pitchfork oraz newsie zamieszczonym na stronie The Verge.

W ostatnich miesiącach Bandcamp dwukrotnie wyszedł z akcją wsparcia muzyków poprzez rezygnowanie z prowizji przy zakupie muzyki przez ich serwis. W obliczu obecnych wydarzeń serwis przekaże 100% swoich zysków ze sprzedaży wydawnictw w dniu 19 czerwca jako wsparcie dla NAACP Legal Defense Fund. Serwis zapowiedział również, że będzie przekazywać 30 tysięcy dolarów rocznie organizacjom partnerskim walczącym z niesprawiedliwościami rasowymi. Przypominamy też, że dzisiaj, 5 czerwca, przy zakupie przez Bandcamp albumów od wyszczególnionych na liście artystów oraz labeli dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany dla wspomnianych organizacji.

Duet Run The Jewels opublikował z kolei w środę swój czwarty album, na który składa się 11 nowych kawałków. Darmowe wydawnictwo, o czym już wspominaliśmy, można pobrać ze strony internetowej muzyków. Znany z tejże grupy Killer Mike, jako aktywista od lat wypowiadał się publicznie w sprawach społeczno-politycznych, w tym również komentując systemowe niesprawiedliwości w USA, dotykające w głównym stopniu mniejszość czarnych Amerykanów. Nie inaczej stało się i tym razem.

Tymczasem Aaron Dessner, gitarzysta The National, wydał oświadczenie, w którym przekonuje, że to nie on jest mitycznym „przywódcą Antify”. Takie pogłoski pojawiły się, gdy alt-rightowcy znaleźli pewien skrawek wideo z ostatnich protestów, na którym muzyk rzekomo zachęca do zamieszek w stanie Ohio.

Jeśli chodzi o muzyków, to w ostatnich dniach wielu z nich zabrało głos i zaczęło działać. W swojej mailowej odezwie do fanów Lorde wyraziła dezaprobatę dla brutalnych czynów policyjnych, nazywając je rasistowskimi, odrażającymi lecz niezaskakującymi. Głos zabrała również Beyoncé oraz Taylor Swift, która odniosła się w swoim tweecie do niezbyt przyjaznych słów Donalda Trumpa (a będących cytatem innej osoby na ważnym stanowisku, który został użyty w 1967 roku) w kierunku protestujących. Tyler, The Creator odniósł się do ewentualnych zniszczeń sklepów swojej firmy GOLF, niezbyt przejmując się kosztami. Jednocześnie muzyk widziany był w czasie protestów rozgrywających się w Los Angeles. Nie tylko więc słowa, ale i czyny. The Weeknd przekazał łącznie 500 tys. dolarów na organizacje takie jak Black Lives Matter Global Network, organizację Colin Kaepernick’s Know Your Rights Camp i National Bail Out działające na rzecz organizowania pomocy prawnej zatrzymanym. Tesfaye, Lizzo, Talib Kweli i John Legend podpisali również list otwarty nawołujący do zmniejszenia funduszy na służby mudnurowe, których budżet w wielu  amerykańskich miastach przekracza znacząco i stanowi nawet połowę wydatków budżetowych, czyli publicznych pieniędzy.

Niestety nie wszyscy, którzy w jakiś sposób wypowiedzieli się w temacie, zrobili to w sposób taktowny. Słowa krytyki wylały się na Lanę del Rey, której jedynym zapisem instagramowym z pokojowych protestów w Los Angeles, w których sama rzekomo brała udział, był fragment filmu ukazujący wandalizm i kradzież. Niezbyt dobrym pomysłem na okazanie poparcia wykazał się również Morrissey, który dołączył do akcji #TheShowMustBePaused. Tweet wywołał liczne komentarze dotyczące jego niewybrednych wypowiedzi z ostatnich lat i ukazującego się poparcia dla skrajnie prawicowych Brytyjskich polityków. Pewnym trendem okazało się postowanie odnośników do utworu „I Cannot Fucking Wait Till Morrissey Dies” JPEGMAFIA.

Cichym bohaterem tego tygodnia stała się za to społeczność fanów K-popu. K-poperki złączyły swoje siły i najpierw zalały filmami ze swoimi idolami policyjną aplikację iWatch, mającą pomagać w zgłaszaniu naruszeń prawa podczas protestów w Dallas, doprowadzając do zawieszenia możliwości korzystania z niej. O wiele bardziej chwalebną rzeczą było jednak wydanie wojny rasistowskim treściom prezentowanym pod hasztagiem #WhiteLivesMatter.

Oczywistym w tym wypadku było pojawienie się utworów, które mogłyby posłużyć jako hymny dotychczasowych wydarzeń w Stanach Zjednoczonych. Terrance Martin, Danzel Curry, Kamasi Washington, G Perico i Daylyt opublikowali wspólny utwór „PIG FEET”, rozpoczynający się od kilkukrotnego strzału z broni palnej, a kończący się równie mocno – listą zabitych przez policję czarnoskórych obywateli.

Muzyczny strzał oddał również YG, publikując nieco bardziej bezpośredni w swoim przekazie kawałek „FTP”, czyli… tak, tak, Fuck The Police.

Dua Saleh, artystka z Minessoty, opublikowała bardzo ciekawy utwór „body cast” dotyczący brutalności policyjnej. Dochód z odsłuchów zostanie oczywiście przekazny organizacji Black Visions Collective.

„We must take action to ensure the safety of our community. We demand justice for the family of George Floyd and countless others who have had their lives stolen by the police.”

A na koniec coś od Niny Simone. Powstały w 1964 roku hymn walki o prawa obywatelskie Afroamerykanów, do napisania którego przyczyniły się haniebne zabójstwo 37-letniego aktywisty Medgara Eversa pochodzącego z Mississippi właśnie, a także atak bombowy na 16th Street Baptist Church w Brimingham z tego samego roku, w którym zginęły cztery nastoletnie dziewczynki.

You don’t have to live next to me
Just give me my equality
Everybody knows about Mississippi
Everybody knows about Alabama
Everybody knows about Mississippi goddam, that’s it

Nie ma więcej wpisów