Muzyka potrafi przenieść nas w najbardziej odległe, niesamowite rejony. To, gdzie za jej sprawą się znajdziemy, jest w dużej mierze kwestią naszej wrażliwości, emocji, wyobraźni, ale przede wszystkim dźwięków, które zestawione ze sobą, malują przed naszymi oczami nową rzeczywistość. Słuchając najnowszej płyty Reginy Spektor zatytułowanej What We Saw from the Cheap Seats możemy odnieść wrażenie, że znajdujemy się właśnie w innym miejscu, a mianowicie na widowni teatru.

Jednoosobowa trupa w postaci rosyjsko-amerykańskiej artystki wystawia przed nami sztukę spoglądania na świat jej oczami. Regina w lekki sposób, trochę z przymrużeniem oka opowiada nam historie o rzeczach bardziej i mniej poważnych, sprowadzając je momentami do poziomu groteski. Bawiąc się formą, wykorzystuje w swojej muzyce zaskakujące elementy w postaci efektów dźwiękonaśladowczych, będących wyrazem jej uroczo dziewczęcego, wariackiego poczucia humoru. Trzaski, westchnięcia, krzyki i szepty budują dynamikę albumu, który pod względem panującego nastroju można podzielić równo na pół. Przy całej zabawnej atmosferze Spektor potrafi zachować bowiem również dozę powagi i refleksyjności, przez co staje się dla odbiorcy bardziej autentyczna w swoim przekazie.

Każdy z jedenastu utworów, które znalazły się na płycie, mógłby z powodzeniem służyć jako tło muzyczne dla inscenizacji scenicznych. Charakterystyczny dla artystki dźwięk fortepianu, stanowiący trzon dla wszystkich jej kompozycji, w każdej z nich buduje odmienny nastrój, przywołujący ciekawe skojarzenia. Miarowe tempo w Ballad of a Politician czy Open przywodzi nam na myśl wykonujące skomplikowane figury taneczne baletnice lub też ich maleńką figurkę poruszającą się w rytm melodii po magnetycznej tafli pozytywki. Dudnienie w Oh Marcello i elektroniczne uderzenia All the Rowboats wprowadza z kolei aurę niepokoju, która kojarzy się z prowadzoną rewolucją lub paradą z udziałem bębenków. Dopełnieniem całości są natomiast nastrojowe ballady Firewood, How czy Jessica, w których Regina zachwyca nas swoim wokalem, a które mogłyby stanowić partię solową w musicalu.

Różnorodność brzmieniowa, którą słyszymy na What We Saw from the Cheap Seats, powoduje, że ma on szansę zachwycić większą rzeszę słuchaczy, niż tylko oddanych fanów talentu artystki. Tych, po pięciu wydanych krążkach raczej przekonywać już do siebie nie musi. Niewątpliwie docenią oni nowe rozwiązania dodane do wyróżniających styl Spektor elementów. Nowi słuchacze zaś powinni poznać się na jej talencie i w mieszance temperamentu, humoru, patosu i nostalgii odnaleźć swój kawałek świata. W tym teatrze możemy zająć nawet tytułowe tanie miejsca, gdyż bez względu na to, gdzie zasiądziemy, z pewnością zobaczymy pasjonujące przedstawienie.

Nie ma więcej wpisów