Od 14 listopada w niemal wszystkie kina na całym świecie będą wrzały od jazgotu fanek Sagi Zmierzch. Wtedy, po raz ostatni będą one miały okazję popatrzeć na swojego idola – Edwarda Cullena. Jednak wielu fanów dobrej muzyki mimo posiadania soundtracków do prawie wszystkich części tej historii, nie do końca wiedzą, o czym jest ten film. Dlaczego? Bo ścieżka dźwiękowa w nim zawarta jest naprawdę dobra.

Niedawno pisaliśmy, że ostatnia część sagi, czyli Przed Świtem część II, muzyką nas nie zawiedzie. Na albumie, który ukaże się dzień przed światową premierą finałowego filmu o wampirach, zawarto 14 utworów. Jednym z nich jest kawałek Bittersweet, który nagrała Ellie Goulding. Co ciekawe, za produkcję tego numeru odpowiada Skrillex.

Ludzie, którzy stoją za muzyką do tego filmu, wybierają najlepsze kawałki. Cieszę się, że mój utwór też się tam znalazł. – powiedziała Ellie podczas jednego z ostatnich wywiadów – „Bittersweet” jest o tym, jak budzisz się rano z nadzieją, że osoba obok czuje to samo, co Ty. Jakoś tak się stało, że każdy wyraz zawarty w słowach nawiązuje przypadkowo do historii z filmy, więc jak ludzie z „Twilighta” usłyszeli ten kawałek, byli bardzo podekscytowani.

Oprócz Brytyjki na płycie usłyszymy utwory m.in.: Passion Pit, Feist Green Day, a poniżej możecie posłuchać półtorej minuty najnowszego dzieła Ellie Goulding.

Nie ma więcej wpisów