Jak na punkowców przystało, młodzi Duńczycy pod przewodnictwem Eliasa Rønnenfelta nie rozwlekają się i nie gubią w przekazie. Niespełna dwa lata temu swoimi dwudziestoma czterema minutami brudu i angielskich klasyków gatunku zaserwowanych na debiucie New Brigade  solidnie rozbudzili scenę rockową.

Iceage niepozornie weszli w klimaty Joy Division, odtworzyli deszcz riffów Sex Pistols i jazgot gitar dobrze rozpoznawalny w latach 70.. Zapowiedzią zbliżającego się coraz większymi krokami albumu You’re Nothing jest utwór Coalition, który może i nie zaskakuje ale z pewnością podsyca ciekawość związaną z ich twórczością i odejściem od pewnej rutynowej północnej flegmy i folkowej zadumy.

W najnowszej europejskiej rozpisce koncertowej zespół nie ma póki co zaplanowanej wizyty w Polsce, a ich występ najbliżej naszego kraju będzie miał miejsce 8 marca za naszą zachodnią granicą.

Cały krążek zapowiedziany jest na 19 lutego. I trzeba mieć tylko nadzieję, że potrwa dłużej niż dwa kwadranse.

Nie ma więcej wpisów