Można powiedzieć, że wiosna nadeszła z USA, a konkretnie z Nowego Jorku. Nie chodzi bynajmniej o wymyślne nazwy frontów atmosferycznych czy formacji chmur, ale o niespodziankę jaką swoim fanom sprawili panowie z The Strokes. Po wydanym w 2011 roku Angles zespół prawie od razu rozpoczął pracę nad kolejnym albumem. Wtedy wydawało się to co najmniej nieprawdopodobne, mając w pamięci, że po trzeciej płycie zrobili sobie aż 5 lat przerwy.

Jak się okazało, Julian Casablancas słów na wiatr nie rzuca i nowymi utworami cieszyć możemy się już teraz, ponieważ udostępniony został odsłuch całego Comedown Machine. Jeśli ktoś planował wiosenne porządki, to chyba powinien je odłożyć i zasłuchać się w tych kompozycjach. Ten album miał być powrotem do brzmienia z debiutu The Strokes i faktycznie w wielu miejscach słychać pewien sentyment do tamtych czasów. Proszę się jednak nie nastawiać na kopię Is This It. Nowe wcale nie oznacza gorsze, chociaż to oczywiście ocena subiektywna. Póki co cieszmy się tym dniem!

1. Tap Out
2. All The Time
3. One Way Trigger
4. Welcome to Japan
5. 80’s Comedown Machine
6. 50 50
7. Slow Animals
8. Partners in Crime
9. Chances
10. Happy Ending
11. Call It Fate Call It Karma

 

Nie ma więcej wpisów