Po odpoczynku, jaki sobie zafundowali po ostatniej trasie koncertowej, która była najdłuższą w ich karierze, i którą zresztą ustanowili światowy rekord Guinessa za największa ilość koncertów zagranych w czasie jednego cyklu albumowego. Ponownie zrobiło się o nich głośno. Wszystko za sprawą nowej płyty, nad którą pracują panowie z 30 Seconds To Mars. Album będzie nosił nazwę Love Lust Faith + Dreams, a planowana data jego premiery to 21 maja – będzie to czwarty w dorobku zespołu longpla’y.

Jako przedsmak tego wydawnictwa mamy okazję usłyszeć singiel Up In The Air, który właśnie zadebiutował w sieci. Jared Leto i spółka nieraz udowodnili, że lubią robić spektakularne i wielkie rzeczy. Nie inaczej jest i tym razem. Chłopaki wybrali nietypową drogę promocji swojego singla. Kilka dni temu wypuścili w przestrzeń kosmiczną nową piosenkę z kosmodromu Air Force Station na przylądku Canaveral. Utwór poszybował na pokładzie rakiety Falcon 9, przenoszącej kapsułę Dragon i wylądował na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, gdzie został przyjęty przez astronautę Toma Marshburna.

Zespół co prawda zapowiadał zmianę brzmienia na nowej płycie, jednak najnowszy singiel – delikatnie mówiąc – brzmi kiepsko. Warto oczywiście poczekać na całość materiału, by wyrobić sobie opinię. Jednak nie jestem pewna czy droga, którą obrała grupa aby na pewno jest tą właściwą.

Przypomnijmy również, że 30 Seconds to Mars zagra na tegorocznej edycji  Impact Festival, gdzie oprócz dobrze znanych kawałków na pewno będzie można usłyszeć materiał z nowej płyty Amerykanów.

Nie ma więcej wpisów