Brzmienie berlińskie, obraz kalifornijski. Tak można opisać najnowsze video do produkcji Simone Lanza, włoskiego DJ-a występującego pod nazwą Waxlife. Jego pierwsza, wydana na początku kwietnia, EP-ka nosi nazwę Clocks i to właśnie pochodzący z niej, tytułowy kawałek został opatrzony obrazem.

O Lanzie zrobiło się głośno po wygranej w konkursie ogłoszonym zeszłego lata przez Things Happen na remix jednego z ich utworów Red Crocodile. Simone’a wersja stanęła wówczas na równi z produkcją samego Johna Tejady oraz In Flagranti i zasiliła EP-kę Things Happen wydaną w 2012 roku.

Obecnie Waxlife wydaje pod skrzydłami Strictly Groove Recordings, której głównym celem jest promocja stałych i równomiernych (czyli właśnie groove) bitów. Takimi też można nazwać utwory Lanzy. Clocks to deep housowy przestrzenny dźwięk wypełniony etniczną nutą w postaci skrzypiec. Kawałek opatrzony samplem niskiego, męskiego wokalu nijak ma się do rzeczywistości zobrazowanej na klipie – imprezowe życie ulic Los Angeles, słońce, plaża i wszystko to, co kojarzy nam się z USA.

Ale widać właśnie taki był przewrotny pomysł fotografki i reżyserki Brandy Eve Allena współpracującej z Simonem przy tym filmie.

Posłuchajcie i obejrzyjcie Clocks. Koniecznie sięgnijcie również po debiutancką EP-kę Waxlife’a.

Nie ma więcej wpisów