Z muzyką Mt. Wolf trzeba zapoznać się bliżej. Eteryczne, senne brzmienie i niesamowity wokal Kate Sproule tworzą magiczną otoczkę wokół utworów zespołu. Każdy, kto poświęci chwilę swojego wolnego czasu, by posłuchać tej świetnej, bardzo emocjonalnej muzyki, na pewno nie będzie żałował – Clash Magazine przyrównał brzmienie Mt. Wolf do Islandczyków z Sigur Rós.

Czwórka artystów obraca się w tzw. nurcie dream folk, korzystając równocześnie z dobrodziejstw elektroniki, ale tej w delikatnym wydaniu. W utworze Hypolight słychać również łagodne dźwięki gitary, a teledysk – statyczny i zarazem bardzo subtelny – dopełnia całości. Artyści mają na swoim koncie dwie EP-ki: Life Size Ghosts i Hypolight. Obie zostały przyjęte bardzo pozytywnie, a kwartet konsekwentnie buduje spójny wizerunek. Nawet okładki stworzone są z myślą, aby odzwierciedlić całą eteryczność muzyki Mt. Wolf. Pojawiają się na nich dwa romby – znak charakterystyczny zespołu. W klipie, który właśnie Wam prezentuję, motyw tych figur geometrycznych przewija się przez cały czas trwania utworu. Hypolight promuje drugą EP-kę Londyńczyków.

Nie ma więcej wpisów