Paul Dixon obecnie ma 23 lata i mieszka w Londynie. Jest piosenkarzem i gitarzystą, który znany był szerzej pod pseudonimem David’s Lyre. Przez ostatnie trzy lata muzyk otrzymał sporo pochlebnych recenzji swojej twórczości. W 2010 roku magazyn The Guardian określił go mianem nowego zespołu dnia. Jego kariera i rozpoznawalność zyskiwała coraz to wyższy próg, m.in. dzięki coverom utworów Ellie Goulding czy Marina and the Diamonds. Jego debiutancką EPkę i płytę opieczętowano z kolei mało zaskakującymi epitetami. W magazynach i sieci można było przeczytać, iż materiał jest intrygujący, genialny i porównywalnie dobry do tego, co tworzy Patrick Wolf.

Po odniesieniu sukcesu Paul nie przestał eksperymentować. W latach 2010-2012 rozwijał się jako David’s Lyre, jednak po przekroczeniu progu kolejnego roku kalendarzowego wypromował swój nowy pseudonim, pod którym tworzy coś zupełnie odrębnego. Fyfe to jego najnowszy projekt, który już doczekał się debiutanckiej EPki. Pod tą nazwą możemy znaleźć na razie jedynie cztery utwory, jednak nie powinniśmy być rozczarowani taką ilością. Te skromne pod względem ilości nagrania są o wiele cenniejsze, niż mogłoby się wydawać. Podczas odsłuchu Solace można doświadczyć prawdziwej wrażliwości, jaką podzielił się z nami autor. Zaprezentowane kawałki to swoista minimalistyczna wizja, opatrzona uczuciami i szczerością. Jeśli chodzi o teksty, to śmiało można powiedzieć, że bije z nich prawdziwa głębia liryczna, której słucha się z ogromną przyjemnością w leniwe czy samotne dni.

Fyfe to rewelacyjne połączenie folku z elektroniką. To muzyka z delikatnie pulsującą gitarą, wyciszającym i powtarzającym się basem. To muzyka dla każdego z Was, jednak bardziej dla tych, którzy, mający decydować między wyjściem na imprezę a ciepłym kocem i muzyką wybiorą to drugie.

Nie ma więcej wpisów