Na nowej płycie Kanye’go Westa wystąpią prawdziwe tuzy. Daft Punk, Skrillex, 2 Chainz, John Legend, Azealia Banks i Odd Future to naprawdę gorące nazwiska. Patrząc po gwiazdach, które mają wspomóc Westa w jego najnowszej płycie, można wnioskować, że znajdziemy na niej – tradycyjnie – mnóstwo elektronicznych eksperymentów, pomieszanych z rapem i podanych w przystępnym opakowaniu, które zostanie pochłonięte ze smakiem przez mainstream.

Recenzenci będą prawdopodobnie kluczyli pomiędzy zrzędzeniem a zachwytami. Trudno spodziewać się innego scenariusza, bo taki jest Kanye – pełen przepychu i choć lubi eksperymenty z dźwiękiem, to tylko takie, które zrozumie największy nawet muzyczny laik. I właśnie przez to także i muzyczni koneserzy, z nutką wstydliwości w głosie, przyznają się do tego, że Kanye niektóre utwory ma całkiem ok.

Nowa płyta ma się ukazać 18 lipca. Tymczasem z niecierpliwością spoglądam na datę 18 maja. Ma się wtedy coś wydarzyć. Czyżby nowy singiel?

Nie ma więcej wpisów