Trzeba przyznać, że Jessy Lanza wie, kiedy dać o sobie znać. Rozpoczęcie wakacji zdaje się być idealnym momentem na debiut dla tej młodej wokalistki, której pierwszy singiel to wręcz przepis na soundtrack do chilloutowych, długich, letnich wieczorów.

Wszystko to dzięki wyraźnemu bitowi, trip-hopowej otoczce oraz delikatnemu głosowi Kanadyjki. Dodatkową zachętą do posłuchania Kathy Lee może być fakt, że przy produkcji zarówno tej piosenki, jak i całego albumu pracował Jeremy Greenspan z Junior Boys.

Oczekiwany LP ma ukazać się 10 września nakładem wytwórni Hyperdub, z której możemy kojarzyć m.in. Kode9, Laurel Halo, Burial czy Ikonikę. Dołączając do grona takich artystów, Jessy dostaje szansę nie tylko na pięciominutową sławę, ale też na wyrobienie sobie marki i utrzymanie stałej pozycji w muzycznym świecie. Oby debiutancka płyta Pull My Hair Back była do tego podstawą.

Szczególnie, gdy do piosenek będą kręcone tak przyciągające teledyski jak ten, na którym możemy obejrzeć mężczyznę znanego w Hamilton jako Jed the dancing guy.

Nie ma więcej wpisów