O ile mnie pamięć nie myli, jedne z końcowych napisów filmu chcecicospowiedziec wydanego wraz z płytą o tym samym tytule głosiły: ciąg dalszy nastąpi. I jest! Właśnie ukazał się nowy film, który w znacznej mierze jest czymś w rodzaju dopowiedzenia – jak sam tytuł wskazuje – dopiskiem do tego, co otrzymaliśmy od zespołu Muchy i grupy filmowej Sky Piastowskie rok temu.

postscriptum: muchy chcecicospowiedziec ukazuje wszystko to, co działo się w trakcie kręcenia filmu oraz podczas nagrywania albumu. Film, mimo że trwa zaledwie 35 minut, składa się z czterech części, a za jego reżyserię odpowiadają Grzesiek Lipiec oraz Michał Wiraszko. Kto widział chcecicospowiedziec, nie będzie miał żadnych wątpliwości co do tego, że postscriptum jest świetnym jego uzupełnieniem. Kto nie widział, niech natychmiast ten błąd naprawi.

Ale nie tylko obraz zasługuje tutaj na uwagę. Warto wsłuchać się w to, co pojawia się (czasem bardzo subtelnie, niemal niezauważalnie) w tle całej akcji. Muzyka, którą film jest okraszony, to w dużej mierze niepublikowane wcześniej wersje utworów z sesji nagraniowej do trzeciego albumu Much. Pojawia się także cover grupy Happysad Nie ma nieba, który został przez grupę nagrany z okazji 10-lecia zespołu i ukazał się na składance Zadyszka. Jednak wsłuchajcie się uważnie – anglojęzyczna wersja Kurary i fenomenalne Łu – tego nie można przegapić!

Nie ma więcej wpisów