Cóż to za przyjemne dźwięki podrzucił George FitzGerald! Najnowszy track tego artysty to z pewnością tegoroczny numer jeden wszystkich klubowych parkietów.

Magnetic to idealny deep house na sam środek imprezy – stabilny bit, łagodne przejścia i wokal, niski, mocny niczym u samego Nicolasa Jaara, czy Dave’a Augusta. FitzGerald zdecydowanie magnetyzuje tym trackiem. Chociaż muzyka artysty przeważnie oscyluje pomiędzy techno a dubstepem, to trzeba przyznać, że z zamiłowaniem podchodzi również do house’owych, a nawet deep house’owych dźwięków. Magnetic to dowód na to, że bez względu w jakim klimacie jest jego track wyczuwalne stają się już charakterystyczne dla Fitzgeralda, mocne linie akordów.

Utwór razem z wypuszczonym wcześniej w tym miesiącu kawałkiem Bad Aura w oficjalnym obiegu pojawią się po 18 listopada, zaś na początku grudnia będą do kupienia jako winyle.

Nie ma więcej wpisów