Muzyczna siła zaciera wszelkie granice, nawet te dotyczące rzeczywistych granic dotyczących państwowości. Wszystkim, którym nie w smak artyści z krajów innych niż anglojęzycznych, musieli na przestrzeni kilku ostatnich lat zmienić swoje nastawienie. Być może ten niemiecki projekt także się do tego przyczyni.

Young Hare to Marc Krause i Martin Pfanzer, obaj z Frankfurtu nad Menem. Swoją nazwę wzięli od jednego z przypadkowych artykułów dnia dobrze wszystkim znanej Wikipedii. A jednak ich muzyka nie jest wcale dziwnym zlepkiem wszelkich inspiracji i bodźców.

W swojej trzyletniej karierze zmieniali wiele. Zredukowali dźwięki gitar i wielu popularnych instrumentów na rzecz większego minimalizmu, do tego doszła całkiem inna metoda nagrywania swoich utworów. Zauważalny rozwój obiecują na swoim pierwszym albumie zatytułowanym Unbreak My Heart, który według słów samych zainteresowanych brzmi jak gdyby nie był wyprodukowany w profesjonalnym studio. Łącząc muzykę disco, house oraz R&B, próbowali stworzyć własny nowatorski pomysł na muzykę popową.

Choć utwór Pond Life ma już rok, to wystarczy prześledzić kilka wcześniejszych kawałków, aby sprawdzić jak zmieniła się siła napędowa samego duetu. Album ma przynieść jeszcze większe różnice dotyczące nastrojowości, która w dużym stopniu przemienia się w taneczność. Efekty będzie można poznać 15 marca dzięki wytwórni Altin Village & Mine, kiedy to pełny zestaw 12 utworów będzie dostępny dla wszystkich.

Nie ma więcej wpisów