Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby ani razu pełnego energii Happy Pharrella Williamsa. Mogłoby się wydawać, że hit ostatnich miesięcy przerabiany był już na wszystkie możliwe sposoby. Zastanawialiście się jednak kiedyś jak brzmiałby ten utwór, gdyby zamiast o szczęściu opowiadał o smutku? Woodkid zrobił to za Was.

Artysta prezentuje swoje własne, zdecydowanie bardziej melancholijne spojrzenie na piosenkę, co sugeruje już sam tytuł – Woodkid sad remix. Muzyk dodał do swojej wersji kilka nowych akordów, co sprawia, że jest ona jeszcze bardziej surowa i emocjonalna. Optymistyczny tekst i wokal Pharrella został zestawiony jedynie z brzmieniem skrzypiec i fortepianu, a w efekcie daje to ciekawy, słodko-gorzki kontrast.
Nie jest to co prawda remiks, do którego będzie można szaleć na parkiecie, jednak świetnie sprawdzi się podczas samotnych, melancholijnych spacerów.

Nie ma więcej wpisów