Jeśli jeszcze o nim nie słyszeliście to warto to nadrobić. Lil Silva – to nazwisko pojawiało się w ostatnim czasie dosyć często, głównie przez panią BANKS, z którą Silva ma dużo do czynienia, zarówno jako wokalista, jak i producent jej kawałków. Współpracował również ze znanym z formacji SBTRKT – Samphą.

Obecnie temu artyście powinni przyjrzeć się bliżej fani post-dubstepowych klimatów w stylu Mount Kimbie, czy Jamesa Blake’a. Młody producent wkracza bowiem na nowe tory i od czasu zeszłorocznej EP-ki Distance próbuje przekonać swoich dotychczasowych słuchaczy do bardziej melancholijnej wersji Lil Silvy, w której równie chętnie, jak bogactwem dźwięków, dzieli się również swoim wokalem.

Opublikowany właśnie kawałek Mabel potwierdza, iż droga jaką Silva objął wcale nie musi być zła. Bardzo ciepły utwór z nostalgicznym wydźwiękiem, a to za sprawą aksamitnego głosu Lila.

EP-ka Mabel ukaże się 4-go sierpnia nakładem Good Years/ True Panther.

Nie ma więcej wpisów