Od czasu ogłoszenia nowego albumu przez Björk czekam z niecierpliwością na jakiekolwiek nowe wieści z jej islandzkiego obozu. Ostatnie dni na szczęście obfitują w ich całkiem sporą ilość, a tematem przewodnim jest… wyciek całego materiału do sieci.

Z podobnym problemem zmaga się praktycznie każdy artysta. Zwykle nie wiadomo jak do wycieku doszło, ale wersji jest kilka. Albo jest to zaplanowany zabieg, albo ktoś przez przypadek zostawił zbyt długo włączony komputer i ktoś się do niego dostał, albo swoje umiejętności wykorzystał jakiś sprytny haker… Jedyny plus z całej kradzieży jest taki, że fanom skracany jest okres oczekiwania na muzykę idola.

Jeśli chodzi o Björk i jej najnowszy album „Vulnicura”, skupmy się na jednym utworze – „Stone Milker”. Kawałek otwierać będzie najnowsze wydawnictwo Björk. Dramatyzm utworu wydaje się być dobrze wyważony i miejmy nadzieję, że nie zdominuje całego krążka.

Nie ma więcej wpisów