Krzysztof Wojsław ukrywający się pod pseudonimem False Month to przykład na to, że jeśli się chce, to można – i nie potrzeba do tego zbyt wielu rąk i głów. A już na pewno nie wielkiego medialnego szumu. Nawet jeśli w jego przypadku to jedyny element, którego brakuje, aby znaleźć się wśród kilku młodych, bardziej rozpoznawalnych pop-folkowych wokalistów.

Jego album „Forty Winks” wydany został przez niezależnie trójmiejskie wydawnictwo, toteż zasięg jego muzyki do tej pory raczej nie wychodził poza Trójmiasto. Jednak ten ośmiopunktowy muzyczny zapis jest najlepszym powodem, aby wiele w sprawie popularności False Month zmienić. Zanim jednak zapoznacie się z nim dźwiękowo, sprawdźcie co muzykowi w głowie siedzi…

1. Kim jesteś?

Człowiekiem poszukującym, próbującym wyrazić się poprzez muzykę. Jakiś czas temu powołałem do życia False Month – projekt o formule singer-songwriter, do którego zapraszam również od czasu do czasu towarzyszących muzyków.

2. Co i w jaki sposób tworzysz?

Hybrydowe gatunkowo piosenki, zwykłem dopowiadać: z pogranicza jazzu, bluesa i współczesnego folku, ale tak naprawdę to nigdy nie wiem, co napiszę jutro. Zazwyczaj zamykam się wieczorem w pokoju pełnym instrumentów i improwizuję – gram nucąc sobie przy tym prowizoryczne, mocno hipotetyczne melodie do momentu, w którym stwierdzę, że wyłoniło się coś ciekawego. Czasami nagrywam sobie taką sesję i przesłuchuję dopiero po kilku dniach, uważając by nie umknął mi przypadkiem jakiś pomysł warty uwagi.

3. Kim/czym się inspirujesz?

Muzycznie najbardziej fascynują mnie artyści potrafiący stworzyć własne, niepowtarzalne światy oraz rozbudzić moją wyobraźnię tak mocno, że jestem gotów się w tych światach zatracić. Impulsem do tworzenia nie jest dla mnie jednak sama muzyka i – na dobrą sprawę – zasięg potencjalnych inspiracji najchętniej określiłbym słowem „wszystko”. Powodem dla którego tworzę, jest bowiem najczęściej chęć nadania trwałej formy emocjom i wizjom, rodzącym się zarówno w momentach kontaktu ze sztuką, jak również w toku zwykłego życia – na przykład w podróży czy w snach.

4. Co dla Ciebie jest najważniejsze w tworzeniu muzyki?

Melodia – kwintesencja odczucia. Niezywkła linia melodyczna działa na wszystkich podobnie, a i często nie musimy nawet znać słów utworu, aby dokładnie wiedzieć co nam mówi i w jaki wprowadza nas nastrój. Wspaniałym przykładem jest tu muzyka klasyczna.

5. Jeśli nie muzyka to…?

„When the music’s over turn out the lights”.

Nie ma więcej wpisów