Brytyjska grupa po kilkuletniej nieobecności ponownie wraca do grania i w ramach trasy koncertowej odwiedzi Polskę na klubowym koncercie.

Wielu fanów zszokowało oświadczenie zespołu z początku 2016 roku. Brytyjczycy napisali wtedy w swoich social mediach, że zawieszają działalność zespołu i przyszedł czas, aby każdy spróbował czegoś nowego. Wokalista (Jack) i basista (Ed) mieli w planach wydać swój solowy materiał, a reszta zespołu rozeszła się w swoje strony. Rzeczywiście, rok później ukazała się neo-soulowa płyta Jacka, nagrana pod pseudonimem Mr Jukes („God First), jak też dream popowy album Eda, wydany pod pseudonimem Toothless („The Pace Of The Passing”). Trudno jednak było, żeby te nagrania wynagrodziły fanom pustkę po Bombay Bicycle Club.

Zespół powrócił jednak szybciej, niż mogłoby się wydawać. Na początku ubiegłego roku, niemal równo trzy lata po zawieszeniu działalności, grupa zaanonsowała swój powrót. W sierpniu został on przypieczętowany premierowym singlem „Eat, Sleep, Wake (Nothing but You)”, który stanowił powrót w glorii i chwale do korzeni indie grania. Zresztą to właśnie Bombay Bicycle Club był zespołem, który gruntował pozycję indie popu i indie rocka u schyłku pierwszej dekady wieku i potem już w latach dziesiątych. Od swojej debiutanckiej płyty, „I Had the Blues But I Shook Them Loose”, pobrzmiewającej jeszcze echami post-punkowych gitar, przez wyciszone „Flaws”, ambitne i przebojowe „A Different Kind of Fix” oraz nieskrępowanie radosne „So Long, See You Tomorrow”.

W ramach ponad dekady muzycznej działalności grupa nagrała co najmniej kilka wyjątkowych utworów. „Always Like This” przyciągało uwagę wpadającym w ucho riffem i przyjemnym basem, krótkie „Emergency Contraception Blues” należy docenić za odważne gitary, a „Ivy & Gold” za pójście w akustyczną, spokojną stronę. „Shuffle” to niepowtarzalna okazja, żeby wytańczyć się bez żadnych wyrzutów sumienia, a „Lights Out, Words Gone” schodzi z wysokoenergetycznego tonu na rzecz nieśmiałego romansu z dream popem. W końcu „Feel” czerpie pełnymi garściami z bollywoodzkiej estetyki, a „Luna” dobiera sobie szczyptę z psychodelicznego popu.

To wszystko jednak było wcześniej, a na początku tego roku przyszło nowe. Premierowa płyta „Everything Else Has Gone Wrong” ukazała się 17 stycznia i właśnie ją promuje zespół podczas obecnej trasy. Emocjonalny, ale pełen hooków i przebojowych rozwiązań indie rock to brzmienie trwającej niemal trzy kwadranse płyty. Album ani trochę nie odstaje od reszty katalogu Bombay Bicycle Club, cieszy więc fakt, że właśnie z takim materiałem Brytyjczycy ruszają w trasę.

Ich jedyny klubowy koncert w Polsce odbędzie się 17 marca w warszawskim klubie Proxima. Bilety, w cenie 129 PLN, można kupić tutaj. Wydarzenie organizuje agencja Charm Music.

Nie ma więcej wpisów