Tym razem już w klasycznej, dwumiesięcznej odsłonie. W dodatku z drobnym dodatkiem gości zza granicy. Warszawski festiwal Lado w Mieście ogłasza program tegorocznej edycji.

Wiemy już wszystko o zbliżającej się dwunastej edycji festiwalu Lado w Mieście. Wakacyjna impreza organizowana przez Stowarzyszenie Plan B odbędzie się w czwartkowe wieczory w dniach 1 lipca – 2 września na terenie nadwiślańskich Placu Zabaw i BarKi. Nad programem pracowali Michał Borkiewicz, Ania Chojnacka i Robert Kamionek. Wydarzenie jest współfinasowane przez Miasto stołeczne Warszawa i Plac Zabaw nad Wisłą. Organizatorzy tak mówią o swojej inicjatywie:

Lado w Mieście to całkowite zaprzeczenie komercyjnego festiwalu – wstęp jest bezpłatny i nie natkniecie się tu na nachalne reklamy. Program odbiega daleko od tego kojarzącego się z darmowym miejskim festynem, a dzięki lokalizacji na popularnych bulwarach wiślanych duża część publiki jest przypadkowa. Naszym celem i największą satysfakcją jest prezentowanie odważnej, niezależnej i często niełatwej w odbiorze twórczości wśród osób, które wcześniej z podobnym podejściem do muzyki się nie zetknęły. Wierzymy, że dzięki temu otwieramy głowy, inspirujemy i urozmaicamy miejski krajobraz.

Podczas festiwalu wystąpi 21 artystów. Reprezentują oni cały przekrój polskiej (i nie tylko) muzyki niezależnej: od noise’u, przez elektronikę, post-punk, jazz i muzykę eksperymentalną.

Start już w ten czwartek. Wtedy to wystąpi dubwave’owe trio Dynasonic ze Szczecina, któremu przewodzi Mateusz Rychlicki znany z zespołów Kristen i Kobieta z wydm. Tego samego dnia na scenie pojawi się również Młody Dzban, niezwykle płodny raper, który lawiruje między wplataniem w swoje kompozycje urywków „Chłopaków z baraków” a poważnymi społeczno-politycznymi statementami (jak ten). Następny czwartek (8 lipca) będzie należał nie tylko do Piernikowskiego, znanego z duetu Syny i solowej, spowitej mgłą dosłownie i w przenośni twórczości, ale też do gwiazdy zza granicy, eksperymentalnej perkusistki Kathariny Ernst.

Czwartek 15 lipca przyniesie koncert zespołu Blokowisko, znanej i szanowanej post-punkowej formacji, która w zeszłym roku wydała dobrze przyjęty album „Płonie”. Takie chłodne brzmienie będzie pasowało jak ulał do gorącego (zapewne) dnia. Tego dnia zagra też trio Magneto, projekt Bartłomieja Tycińskiego (gitara), Huberta Zemlera (bębny) i Piotra Domagalskiego (bas), który w lutym wydał debiutancką płytę „Requiem pour Satana” – mieszankę psychodelii i jazzu. W kosmiczne klimaty zabierze nas kolejny czwartek, kiedy to zagra trio Pin Park, duchowi spadkobiercy kraftwerkowej myśli syntezatorowej. Obok nich swój set zaprezentuje duet Radiation 30376, czyli projekt, który tworzą Olivia i Chino, utytułowana producentka, jedna z organizatorek Unsound Festivalu i utytułowany producent, związany m. in. z kolektywem Syntetyk. Jeszcze kolejny tydzień (29 lipca) to popis zespołu Lomi Lomi, artystów, którzy po sześciu latach wrócili z interesującą płytą „Bounty” oraz gości z Litwy, projektu shishi – dziewczyńskiej indie rockowej energii.

Międzynarodowo będzie też w pierwszy czwartek sierpnia. Wystąpi John Moods, sophisti-popowy romantyczny twórca, który wydał w tym roku udany album „So Sweet So Nice”. Będzie to też dzień sądny, bo zagrają Nagrobki. Czy nad Wisłą wybrzmi „Zaraza”? Możemy tylko domyślać się odpowiedzi. Kolejny czwartek to improwizacyjny i porywający (bo tak jest zawsze) koncert LOTTO i zanurzenie w tradycyjnej polskiej pieśni otulonej brzmieniem agresywnych industrialnych syntezatorów – Mala Herba.

19 sierpnia należeć będzie do grup hage-o i Rozwód. O obu pisaliśmy w naszej migawce (tutaj), więc szybko streszczamy: pierwsi to eksperymentalno-hipnagogiczny pop, drudzy to noise i ambient. Wieczór zapowiada się na pełen muzycznych przeżyć. Kolejny czwartek to początek weekendowego zderzenia z festiwalem Ephemera. Warszawska odsłona krakowskiego Unsoundu powraca z drugą edycją, a jedno z wydarzeń odbędzie się we współpracy z Lado w Mieście. Podczas koncertu zagrają artyści z Polski (dobrze nam znana wiolonczelistka Resina i projekt Pawła Klimczaka Naphta, który ostatnio wplata polski folklor w elektroniczne basy) oraz goście zza granicy: sceniczna współpraca reprezentantów wytwórni Nyege Nyege: MC Yallah i Debmastera, która w 2019 roku zaowocowała industrialno-trapowym albumem „Kubali”. Szykuje się szalony wieczór.

Festiwal 2 września zamknie koncert uwielbianego przez fanów jazzowego projektu EABS pod wodzą Marka Pędziwiatra oraz eksperymentalnego duetu T’ien Lai, który w tym roku wydał EP-kę „Natures. Vol​.​1”. Tak zakończy się 12 edycja festiwalu Lado w Mieście.

Oto pełna rozpiska koncertów:
01.07 | Dynasonic • Młody Dzban
08.07 | Katharina Ernst (AT) • Piernikowski
15.07 | Blokowisko • Magneto
22.07 | Pin Park • Radiation 30376
29.07 | Lomi Lomi • shishi (LT)
05.08 | John Moods (DE) • Nagrobki
12.08 | LOTTO • Mala Herba
19.08 | hage-o • Rozwód
26.08 | Lado w Mieście × Ephemera Festival: MC Yallah & Debmaster (UG/DE) • Naphta • Resina
02.09 | EABS • T’ien Lai

Przypominamy, że wstęp na każdy koncert jest darmowy. Wydarzenia odbywają się na terenie Placu Zabaw (skwer Tadeusza Kahla nad Wisłą) . Obowiązują pandemiczne zasady zdrowego rozsądku. Więcej informacji o festiwalu tutaj.

Nie ma więcej wpisów