Organizatorzy festiwalu Up to Date to specjaliści od rzeczy niemożliwych. Najlepszym tego dowodem jest pierwsze ogłoszenie dwudziestu artystów, które ostatecznie potwierdziło nie tylko fakt, że w tym roku festiwal się odbędzie, ale można spodziewać się tylko najlepszego.

Organizatorzy zdradzili, że odchodzą od wielkich rapowych nazwisk na festiwalu. Będą się starali promować artystów mniejszych, ale nie mniej oryginalnych. Stąd do tegorocznego składu rapowego dołączyli Młody Dzban, Zdechły Osa i Belmondawg. Ten pierwszy zapisał się w historii za sprawą EP-ki samplującej „Chłopaków z baraków” i antypolicyjnego utworu, który w okresie protestów bywał hymnem ich uczestników. Tego drugiego wielu określa jako protoplastę polskiej fali nowego punku, głównie przez jego balansowanie na granicy rapu, emo i punku właśnie. Ostatni natomiast jest już żyjącą legendą, byłym członkiem składu Mobbyn i osobą, której każdy nowy utwór wywołuje emocje. Najnowsza EP-ka „H.A.U. Hustle as Usual” już teraz wydaje się jednym z najlepszych wydawnictw roku.

Podczas koncertu zamknięcia wystąpi Piernikowski, połowa duetu Syny. Piernikowski zaprezentuje live set oparty na niepublikowanym wcześniej instrumentalnym materiale oraz na ścieżce dźwiękowej do filmu pt. „Świat jest jak echo”, który miał premierę 15 kwietnia 2021 roku.

Spore poletko zajmą też artystki i artyści lokalni z Polski. Wśród nich Beniovska (eksperymentalna DJ-ka i realizatorka dźwięku), Olivia (artystka związana z festiwalem Unsound, członkini kolektywu Oramics, organizatorka cyklu We Are Radar, połowa projektu Radiation 30376) oraz Young Majli (DJ-ka i radiowczyni związana z Wrocławiem, aktualnie rezydująca w Warszawie, członkini Regime Brigade i bawiąca się w swoich setach r&b i grime). W ramach Centralnego Salonu Ambientu wystąpią też SK.EIN, białoruski artysta, o którym więcej pisaliśmy tutaj oraz włoski sound designer Simone Giudice w wersji live.

Formuły live, tak bardzo charakterystycznej dla festiwalu, nie zabraknie również na scenie Pozdro Techno. Będzie tam można usłyszeć sety takich artystów jak: Sansibar, DeFekt, Cignol, Evigt Mörker i Ribé. Cignol i DeFekt eksplorują analogowe przestrzenie techno i electro, produkcje Mörkera mogą przywodzić skojarzenie z leśnymi ostępami i podszytą melancholią zadumą, a live Ribé z pewnością pokaże jego głęboką fascynację syntezatorami modularnymi. Podczas festiwalu swój set zaprezentuje też Laura BCR, rezydentka Het Magazijn w Hadze.

Cignol

DJ Python, z każdą swoją kolejną produkcją udowadnia, że jest bardzo wszechstronnym producentem, który nie lubi zasiadywać się na długo w jednym gatunku. Czy na scenie Beats (której partnerem jest w tym roku Jagermeister, co zaowocuje przemianowaniem nazwy na Scenę Jelenia) zagra breakbeat? A może postawi na stylistykę lo-fi i ambient? Już nie możemy doczekać się rozwiązania tej zagadki. Kolejne gratki tej sceny to również wspólny set DjRUM i Om Unit, sety Satl, Loefah oraz występ Tima Reapera. Bassu na pewno nie zabraknie.

Podobnie jak na samym festiwalu na pewno nie zabraknie nieoczywistości, zaskoczeń oraz uczuć zadziwienia. Niech 3-4-5 września 2021 w Białymstoku i tym razem zadzieje się magia! Bilety (w różnych konfiguracjach) można nabyć m. in. w serwisie Going i w Empiku.

Nie ma więcej wpisów