Buzzcocks / mat. prasowe
Buzzcocks trzykrotnie w Polsce
Kultowa grupa klubowo w trzech miastach.
Z wielkich nazw punk rocka często się o nich zapomina, ale w latach świetności stali na tym samym poziomie co Sex Pistols i The Clash. Buzzcocks świętują właśnie pięć dekad działalności. Gdy wydawali swoją pierwszą EP-kę, Spiral Scratch, jeszcze nie wiedzieli, jaki wpływ wywrą na kolejne pokolenia muzyków. Potem były albumy Another Music in a Different Kitchen, Love Bites i A Different Kind of Tension, wszystkie wydane na przestrzeni dwóch lat. Co zresztą wcale nie dziwi, trzeba było uwieczniać pomysły, skoro miało się ich tyle w zanadrzu. Udało się nawet nagrać radiowy hit: Ever Fallen in Love (With Someone You Shouldn’t’ve?), który stał się hymnem pokolenia. A wszystko to nie odstępując od metody DIY i pozostając grupą niezależną.
Potem nadeszła długa przerwa od nagrywania i powrót, który przypadł na lata dziewięćdziesiąte. Buzzcocks mieli okazję koncertować w tych samych czasach, a czasem i na tych samych scenach, co zespoły, które zainspirowali, jak choćby Nirvana. Wyraźnie ze spuścizny Buzzcocks czerpali też The Smiths czy Hüsker Dü. Intensywne koncertowanie przełożyło się też na kilka solidnych albumów, jak m.in. Buzzcocks. Ze smutkiem należy jednak przyznać, że żadna kolejna płyta nie zbliżyła się poziomem do dzieł z początku ich twórczości.
Do teraz Buzzcocks są jednak świetnym zespołem koncertowym. Nawet mimo tego, że w 2018 roku zmarł Pete Shelley, główny głos zespołu. Grupa nie zaprzestała jednak działalności i z najwyższą możliwą jakością szerzy dziedzictwo Pete’a. A w tym roku stuknęła im pięćdziesiątka. Będą ją świętować płytą Attitude Adjustment i długą międzynarodową trasą, która w Polsce zaliczy aż trzy przystanki.
Buzzcocks zagrają w Polsce w marcu: najpierw w Krakowie (1.03, Klub Kwadrat), potem w Warszawie (2.03, Klub Proxima), a na koniec w Szczecinie (4.03, Klub Kosmos). Bilety, w cenie od 140 zł, można kupić m.in. tutaj. Wydarzenie organizuje agencja Winiary Bookings.
