Fine / mat. prasowe

Fine dwukrotnie w Polsce

Duńska artystka odwiedzi Warszawę i Kraków.

Fine, czyli Fine Glindvad Jensen, to rezydująca w Kopenhadze artystka, która swój debiutancki album, Rocky Top Ballads, wydała w 2024 roku. To jednak wcale nie znaczy, że dopiero wtedy zaczęła się jej przygoda z muzyką. Już wcześniej udzielała się na duńskiej scenie, można ją było usłyszeć choćby w projekcie Coined, współtworzonym z Astrid Sonne, czy art popowym triu Chinah.

Dlatego nie dziwi jakość jej pierwszej płyty. Referencyjne odniesienia to na pewno Mazzy Star, krystaliczne wokale, momentami szkieletowe aranżacje czy trip hopowe wpływy. Podczas niewiele ponad dwóch kwadransów artystka prezentuje dojrzałe brzmienie, z czytelnymi, ale dobrze zaadaptowanymi inspiracjami. Nie dziwi też fakt, że brzmienie Fine zatacza coraz szersze kręgi. O zeszłorocznych singlach, które prawdopodobnie powstały z myślą o kolejnym albumie, pisały już duże media muzyczne, a Portal dał organizatorom tegorocznych festiwali wyraźny sygnał: bookujcie ją, zanim popularność wybuchnie.

Na szczęście w Polsce będziemy mieli okazję zobaczyć Fine w całkiem kameralnej przestrzeni. To ogromna okazja, bo wiele poprzednich koncertów artystki się wyprzedało. Jensen zagra z zespołem w składzie: Lola Hammerich na gitarze (Baby in Vain), Andreas Murga na basie (Gorgeous) i Mads Muurholm na perkusji.

Fine zagra 3 lutego w Warszawie (Klub Mechanik) i dzień później w Krakowie (Klub RE). Pierwszy z koncertów organizuje Muzyczka, a drugi Fron Row Heroes. Bilety, w cenie od 44 zł, można kupić tutaj (Warszawa) i tutaj (Kraków).